sekcja komentarzy to zloto pod tym postem. cytowanie napoleona rozpierdala
Writerro on
A mi się tam podoba taka reakcja pracodawcy. Nie wnikając w detale – lewe L4 to oszustwo które często szkodzi nie tylko pracodawcy. Póki nie zobaczę dowodów zmniejszających winę sprawcy (np. chujowy pracodawca Janusz wyzyskiwacz nie chce nigdy dać urlopu i sam łamie przepisy prawa pracy), to chwalę wyśmiewanie takiego 😉
//EDIT: okay, jesli to byłoby L4 od psychiatry i ktoś autentycznie jest np. wypalony to wtedy mogłoby tu dojść do nieciekawej sytuacji i naruszenia dobra tej osoby. Ale niestety, życiowe doświadczenie mi mowi, że duza szansa iż to polskie “robienie w chuja” na którym tracimy wszyscy, nie tylko “zły Janusz”
Lunar_Weaver on
Jeśli to nie było jakieś L4 związane ze zdrowiem psychicznym itd. i to po prostu zwykłe oszustwo, to jak najbardziej pracodawca ma prawo do złości.
Ps. Na wykopie widziałem komentarze, że tam jest jakiś wątek januszexu i możliwe, że pracodawca nie chciał dać wolnego na wesele. Ciężko w sumie tu cokolwiek oceniać, bo pewnie będzie więcej hejtu i dezinformacji niż wiarygodnych rzeczy.
Vallyria on
Tak, ludzie biorą długoterminowe L4, żeby wziąć ślub xD
Gloomy-Soup9715 on
Wyłudzanie L4 szkodzi nam wszystkim
TheWaffleHimself on

To już koniec tej drukarni, opinie 1.3 na google
Tam3ru on
Ale czaicie zawiść Janusza, jak mu pracownica poszła na L4 to stalkował jej sociale, żeby ją udupić. Już samo to, świadczy na jego niekorzyść.
Mttsen on
Nawet jeśli to lewe l4, to jest to sprawa tylko i wyłącznie pomiędzy pracodawcą, zusem a pracownikiem i taką powinna pozostać. Jeśli zasady zwolnienia są złamane, odpowiedni organ wyciągnie z tego konsekwencje i tyle. Wyciąganie tego na wierzch przez pracodawcę z założeniem, że zostanie publicznie zlinczowana jest obrzydliwe.
W ogóle co to za tendencja u polskich Januszy z psuciem sobie własnego PRu? Ego aż tak wysokie? Pan na włościach urażony i musi dać sobie upust publicznym samosądem nad kimś, kto może nawet nie być niczemu winnym i być po prostu znieważonym publicznie, bo coś Januszowi się ubzdurało, albo mu się wydaje że ma rację i poczuł “misję”?
FunExample on
No ale przykładowo jak ma zadeklarowaną date ślubu i złamie nogę, to jedzie do ślubu ze złamana noga. Na L4 w pracy. Przecież nie odwołasz ślubu – kto brał ten wie, jak trudno o dobry termin. Tu po prostu tej choroby na zdjęciu nie widać. Imho pracodawca powinien się dwa razy zastanowić co upublicznia w necie.
9 Comments
sekcja komentarzy to zloto pod tym postem. cytowanie napoleona rozpierdala
A mi się tam podoba taka reakcja pracodawcy. Nie wnikając w detale – lewe L4 to oszustwo które często szkodzi nie tylko pracodawcy. Póki nie zobaczę dowodów zmniejszających winę sprawcy (np. chujowy pracodawca Janusz wyzyskiwacz nie chce nigdy dać urlopu i sam łamie przepisy prawa pracy), to chwalę wyśmiewanie takiego 😉
//EDIT: okay, jesli to byłoby L4 od psychiatry i ktoś autentycznie jest np. wypalony to wtedy mogłoby tu dojść do nieciekawej sytuacji i naruszenia dobra tej osoby. Ale niestety, życiowe doświadczenie mi mowi, że duza szansa iż to polskie “robienie w chuja” na którym tracimy wszyscy, nie tylko “zły Janusz”
Jeśli to nie było jakieś L4 związane ze zdrowiem psychicznym itd. i to po prostu zwykłe oszustwo, to jak najbardziej pracodawca ma prawo do złości.
Ps. Na wykopie widziałem komentarze, że tam jest jakiś wątek januszexu i możliwe, że pracodawca nie chciał dać wolnego na wesele. Ciężko w sumie tu cokolwiek oceniać, bo pewnie będzie więcej hejtu i dezinformacji niż wiarygodnych rzeczy.
Tak, ludzie biorą długoterminowe L4, żeby wziąć ślub xD
Wyłudzanie L4 szkodzi nam wszystkim

To już koniec tej drukarni, opinie 1.3 na google
Ale czaicie zawiść Janusza, jak mu pracownica poszła na L4 to stalkował jej sociale, żeby ją udupić. Już samo to, świadczy na jego niekorzyść.
Nawet jeśli to lewe l4, to jest to sprawa tylko i wyłącznie pomiędzy pracodawcą, zusem a pracownikiem i taką powinna pozostać. Jeśli zasady zwolnienia są złamane, odpowiedni organ wyciągnie z tego konsekwencje i tyle. Wyciąganie tego na wierzch przez pracodawcę z założeniem, że zostanie publicznie zlinczowana jest obrzydliwe.
W ogóle co to za tendencja u polskich Januszy z psuciem sobie własnego PRu? Ego aż tak wysokie? Pan na włościach urażony i musi dać sobie upust publicznym samosądem nad kimś, kto może nawet nie być niczemu winnym i być po prostu znieważonym publicznie, bo coś Januszowi się ubzdurało, albo mu się wydaje że ma rację i poczuł “misję”?
No ale przykładowo jak ma zadeklarowaną date ślubu i złamie nogę, to jedzie do ślubu ze złamana noga. Na L4 w pracy. Przecież nie odwołasz ślubu – kto brał ten wie, jak trudno o dobry termin. Tu po prostu tej choroby na zdjęciu nie widać. Imho pracodawca powinien się dwa razy zastanowić co upublicznia w necie.