Do I understand anything wrong, is there such a puncture here? In both privateers, chain stores of the same type. A steak from the antiquity [PL] 170 PLN – [FR] 21,90 EUR = ~ 95 PLN

    https://i.redd.it/9cju0ri7pbpf1.png

    Posted by Thiredistia

    Share.

    25 Comments

    1. Mięso sezonowane na sucho zwykle jest droższe niż to nie sezonowane.

      Poza tym nie wiemy jakiej wielkości są te kawałki w obu przypadkach.

    2. Ale co ma na celu takie porównanie? W obu krajach są tańsze i droższe restauracje, pewnie podobną relację cen uzyskasz przy porównaniu Łódź Bałuty vs Zakopane. Żeby to było miarodajne, to by trzeba uśrednić cenę z iluś różnych miejsc w obu państwach. Generalnie tak, gastro ma u nas odklejone ceny w stosunku do wynagrodzeń, ale takim screenem tego nie udowodnisz.

    3. Polak musi pracować cały dzień na steka (minimalna 23 netto) na steka, a Francuz niecałą godzinę. No cóż, bogaty kraj, biednych ludzi.

    4. Może to kwestia tego, że w Polsce mniej chodzi się do restauracji, bo wychodzą drogo i restaurację podnoszą ceny by sobie odbić na tych których stać na wychodzenie do restauracji i się robi jeszcze drożej i patrz punkt pierwszy i koło się zamyka?

      Coś jak z cenami nad morzem. “Bo sezon jest krótki a my musimy zarobić na cały rok”.

    5. To nawet nie wiadomo czy jest ta sama potrawa. W Polsce jest sezonowany na sucho, tam nic o tym nie ma, stek niesezonowany jest tańszy. Dodatkowo tutaj masz podaną porcję, tam nie ma. Dodatkowe kwestie to gatunek mięsa- co prawda nie ma tego podanego w obu przypadkach, ale nadal mogą się różnić. Żadne porównanie.

    6. Jakbyś porównał dokładnie te same sieciówki w Polsce i na Zachodzie, wyjdzie podobnie, tzn na istotną niekorzyść Polaków. Podobnie z cenami elektroniki, samochodów

    7. Co do zasady HoReCa i jedzenie we FR są nieco tańsze niż w Polsce, chociaż to oczywiście zależy od rodzaju, miasta itd. Raz, że niektórym naszym przedsiębiorcom po covidzie odwaliło bardziej niż wcześniej, dwa, że tam niektóre branże są subsydiowane. W praktyce wakacje tam na spokojnie mogą być tańsze niż u nas, nie wspominając o jakości gastronomii, hoteli itd.

    8. Ej, a tak w temacie wołowiny… Czy w kontekście, raczej już nieuniknionej, umowy z Mercosurem, jest szansa na tańszą wołowinę w Polsce? Brazylia jest jednym z większych eksporterów, więc jeśli trafi ona do polskich sklepów, to może w końcu mięso wołowe stanie się bardziej osiągalne dla przeciętnego Polaka. Co myślicie?

    9. Mieszkając we Francji dwa lata i jeżdżąc trochę po Europie, mogę stwierdzić, że gastro i rynek nieruchomości w Polsce to dwie sfery, które są tak wywindowane w kosmos, że to aż nieprawdopodobne. Więc byłbym mocno ostrożny w porównywaniu tych cen do reszty Europy, bo rynek prywatny u nas ukształtował się tak, a nie inaczej i trudno coś z tym zrobić.

      I o ile średnie zarobki, pensja minimalna i dodatki mogą wyglądać lepiej niż w Polsce, o tyle ceny są tutaj odpowiednio podniesione i mam wrażenie, że żyjąc na podobnym poziomie, w Polsce byłbym w stanie odkładać nawet odrobinę więcej.