A potem będzie skowyt, jak kolejne wybory przegrają. Bo postanowili utrzymać całodobowy dostęp do alkoholu, zamiast coś z tym problemem zrobić.
Kamilkadze2000 on
Sprzedaży alkoholu w nocy chce im się zakazywać. Może jeszcze zakażecie po paru kieliszkach wracać samochodem do domu?
Kisielos on
Jacy oni kurwa są głupi, ja pierdole. Z jakiego powodu oni idą w zaparte? Oczywiście wiem, chodzi o pieniądze jak nie wiadomo o co chodzi ale kurwa….
SaisyY on
Silni wobec swoich, kurewsko słabi wobec wszystkiego innego… współczuję solidnym politykom z KO że z takimi śmieciami muszą się wozić 🙂
username_taken0001 on
Tylko co ma jedno wspólnego z drugim? W żadnym artykule nie znalazłem żadnego, nawet rzekomego powiązania wypowiedzi na temat prohibicji, a jego odejściem
Myrrmidonna on
Coś mam wrażenie, że PO znudziło się rządzenie Wawką. Do następnych wyborów, panowie i panie, do wyborów… 😉
ex4channer on
Nie zbadałem jeszcze tematu więc nie mam wyorbionego zdania, ale mam pytanie czysto teoretyczne – jeśli będzie zakaz sprzedaży alkoholu po określonej godzinie to czy ludzie po prostu nie kupią go więcej wcześniej? Tak samo jak w soboty w sklepach są tłumy przed niehandlową niedzielą…
kezman90 on
Jakieś źródło, cokolwiek? „Jak podają media” brzmi mało wiarygodnie
Megamind_43 on
Wyborcy wyborcami, ale lobby alkoholowe jest nieruszalne.
Nobelicius on
Ma ktoś może jakiekolwiek źródła medialne potwierdzające doniesienia o naciskach politycznych? Bo google nic nie chce pokazać na ten temat.
Equivalent_State_824 on
Elektorat się kurczy w zastraszajacym tempie
Future-Fail8850 on
no i elegancko co to jest za pomysł że nie mogę sobie kupić flaszki w nocy czy piwa po pracy jak mnie najdzie taka ochota? xD
virellelr on
Alkohol to paliwo tego narodu, a tytoń robi kasę, jedyny problem to te elektryki GenZikowe zachodnie ha tfu wincyj akcyzy
pzabor007 on
Nie dziwię się, że tak robią. Rafał i z nim Platfroma otrzymała w Warszawie bardzo mocny mandat do rządzenia. Jak mawiał Prezydent “to jest moje miasto” – i tu ta rację. A ile % zdobyli “aktywiści miejscy”? Tyle co nic. No to nich rządzą już twardą ręką, a nie się uginają!
Odwrotna_Klepsydra on
Mieszkam w mieście gdzie są dzielnice z czasową prohibicją i ludzie się z tego nabijali jak to zostało wprowadzone, obecnie nie ma nikogo poza paroma patusami którzy marudzą.
Spadła i to mocno przemoc domowa, ludzie rzadziej sprzątają zarzygane klatki schodowe po patologicznym sąsiedzie. Jest mniej oszczanych bram, mniej walających się po zaułkach pustych małpek po “parkowej”. Jak już kogoś mocno ssie, to idzie do lokalnego meliniarskiego pubu, bo tylko tam dostanie alko, ale w takiej cenie że stać takich patusów na dwa piwa, a nie na jedną butelkę wódki, więc nie są tak agresywni, rozmemłani. Nie siedzą rodzinie na głowie gdy chleją. Tzn siedzą, ale mniej. Policja się cieszy, sąsiad sie cieszy, dzieci się mniej boją.
Captain_Tingler on
W Gdańsku wprowadzono prohibicję po którejś godzinie – nawet nie wiem po której, choć nie jestem abstynentem. Nikogo to specjalnie nie obeszło, awantury nie ma (a chyba nie było żadnych ankiet itp.?). Dla mnie ewidentnie wojenki wewnątrz partii, nie sądzę żeby to zbulwersowało opinię publiczną.
brandthedwarf on
naprawdę czekam jak będą kwiczeć jak przepieprzą następne wybory.
18 Comments
A potem będzie skowyt, jak kolejne wybory przegrają. Bo postanowili utrzymać całodobowy dostęp do alkoholu, zamiast coś z tym problemem zrobić.
Sprzedaży alkoholu w nocy chce im się zakazywać. Może jeszcze zakażecie po paru kieliszkach wracać samochodem do domu?
Jacy oni kurwa są głupi, ja pierdole. Z jakiego powodu oni idą w zaparte? Oczywiście wiem, chodzi o pieniądze jak nie wiadomo o co chodzi ale kurwa….
Silni wobec swoich, kurewsko słabi wobec wszystkiego innego… współczuję solidnym politykom z KO że z takimi śmieciami muszą się wozić 🙂
Tylko co ma jedno wspólnego z drugim? W żadnym artykule nie znalazłem żadnego, nawet rzekomego powiązania wypowiedzi na temat prohibicji, a jego odejściem
Coś mam wrażenie, że PO znudziło się rządzenie Wawką. Do następnych wyborów, panowie i panie, do wyborów… 😉
Nie zbadałem jeszcze tematu więc nie mam wyorbionego zdania, ale mam pytanie czysto teoretyczne – jeśli będzie zakaz sprzedaży alkoholu po określonej godzinie to czy ludzie po prostu nie kupią go więcej wcześniej? Tak samo jak w soboty w sklepach są tłumy przed niehandlową niedzielą…
Jakieś źródło, cokolwiek? „Jak podają media” brzmi mało wiarygodnie
Wyborcy wyborcami, ale lobby alkoholowe jest nieruszalne.
Ma ktoś może jakiekolwiek źródła medialne potwierdzające doniesienia o naciskach politycznych? Bo google nic nie chce pokazać na ten temat.
Elektorat się kurczy w zastraszajacym tempie
no i elegancko co to jest za pomysł że nie mogę sobie kupić flaszki w nocy czy piwa po pracy jak mnie najdzie taka ochota? xD
Alkohol to paliwo tego narodu, a tytoń robi kasę, jedyny problem to te elektryki GenZikowe zachodnie ha tfu wincyj akcyzy
Nie dziwię się, że tak robią. Rafał i z nim Platfroma otrzymała w Warszawie bardzo mocny mandat do rządzenia. Jak mawiał Prezydent “to jest moje miasto” – i tu ta rację. A ile % zdobyli “aktywiści miejscy”? Tyle co nic. No to nich rządzą już twardą ręką, a nie się uginają!
Mieszkam w mieście gdzie są dzielnice z czasową prohibicją i ludzie się z tego nabijali jak to zostało wprowadzone, obecnie nie ma nikogo poza paroma patusami którzy marudzą.
Spadła i to mocno przemoc domowa, ludzie rzadziej sprzątają zarzygane klatki schodowe po patologicznym sąsiedzie. Jest mniej oszczanych bram, mniej walających się po zaułkach pustych małpek po “parkowej”. Jak już kogoś mocno ssie, to idzie do lokalnego meliniarskiego pubu, bo tylko tam dostanie alko, ale w takiej cenie że stać takich patusów na dwa piwa, a nie na jedną butelkę wódki, więc nie są tak agresywni, rozmemłani. Nie siedzą rodzinie na głowie gdy chleją. Tzn siedzą, ale mniej. Policja się cieszy, sąsiad sie cieszy, dzieci się mniej boją.
W Gdańsku wprowadzono prohibicję po którejś godzinie – nawet nie wiem po której, choć nie jestem abstynentem. Nikogo to specjalnie nie obeszło, awantury nie ma (a chyba nie było żadnych ankiet itp.?). Dla mnie ewidentnie wojenki wewnątrz partii, nie sądzę żeby to zbulwersowało opinię publiczną.
naprawdę czekam jak będą kwiczeć jak przepieprzą następne wybory.
Jak przegrać sromotnie w wyborach, odcinek 2137.