Share.

    13 Comments

    1. tylko problem w tym że to właśnie robi bardzo duże wrażenie na ludziach (łącznie z rządem który od rana po odronowaniu polski panikował) i dość ciężko to ukryć

    2. Mother-Discipline166 on

      Dzięki, bardzo dziś potrzebne, jednak człowiek chcąc nie chcąc ciągle się nakręca.

    3. Ano_Czlowieczek_Taki on

      Wojny obawiać się trzeba, bo to wojna i jej wynik zawsze jest niepewny. Ale tą obawę trzeba wykorzystać by budować siłę, własną i europejską, a nie by w strachu biegać w kółko bez sensu. Nie nie-doceniajmy wroga – nawet jeżeli dziś się błaźni na froncie, to wciąż zadaje śmierć, a jutro mogą na nas rakiety i drony lecieć i ktoś kompetentny może ich armią dowodzić. Oby sprawdzian naszej armii nie przyszedł, ale trzeba się na to na wszelki przygotować, a nie wroga bagatelizować i wyśmiewać.

    4. Szczyt siły państwa Polskiego to obrazić ruska na salonach. Wmawiamy sobie, że imponujemy sojusznikom, przerażamy wrogów, a w rzeczywistości jesteśmy pośmiewiskiem całego świata.

      Tacy kurwa wojownicy w naszej elicie, a zbyt obsrani ze strachu żeby wprowadzić powszechne przeszkolenie, prawdziwą obronę cywilną czy rozwijać własny przemysł zbrojeniowy. Trzy lata pełnoskalowej wojny, a my jesteśmy na etapie rozsyłania ulotek o plecaku ucieczkowym. Potomkowie husarii psia jego mać.

    5. Prawdziwa dyplomacja to przejąć sygnał C&C tych dronów i je przekierować na Kaliningrad. Jeżeli to prawda, że w tych wrakach były karty SIM polskich operatorów to tym bardziej jest to do zrobienia.

    6. iamstupidsomuch on

      z tym że teraz to nie są groźby, a rzeczywiste przekraczanie granic NATO przez rosyjskie drony i samoloty.

    7. HopelessAutist01 on

      Media powinny byc trzymane za pysk bo sa odpowiedzialne za 99% tej paniki i 80% dezinformacji. W pogoni za uwaga i pieniedzmi z reklam staja sie narzedziami wojny informacyjnej ruskich. Nawalic mediom tak wielkie kary za sanie paniki i dezinformacji zeby sie posrali a głownych edytorow i dziennikarzy tez karac finansowo albo wsadzac w pake.

    8. Na dyplomację Sowiecką trzeba odpowiadać siłą. Rosji nie stać na jednoczesną wojnę z Polską i Ukrainą. Mamy więcej szczebli na drabinie eskalacyjnej niż Rosja. Jak oni eskalują, to my musimy odpowiedzieć eskalacją i motywować sojuszników do wspierania nas w tych dążeniach

      Rosyjska gospodarka jest aktualnie w złym stanie. Bank centralny miał obniżyć stopy o 3pp, to wzięli obniżyli o 1pp, bo zapewne rząd odpierdzieli w następnym budżecie i im inflacja znowu wywali (a biedni “eksperci” się zastanawiali jak zatrzymać pieniądze ludności w bankach gdy stopy nagle spadną o 3pp). Wszyscy w Rosji mówią eufemizmami, że będzie recesja (eufemizmami, bo wiadomo że słowo na “r” zakazane). Dodatkowo nagle Ukraina ogarnęła jak skutecznie atakować rafinerie (do tego stopnia, że braki paliw w niektórych rejonach Rosji występują, a na giełdzie towarowej jakieś małpie zasady mają by cena hurtowa za dużo nie wzrosła). Nie zapominajmy o skończeniu się zapasów uzbrojenia po Sowieckiego (wcześniej mogli więcej czołgów i BWP na front wysyłać, bo remont szybszy niż produkcja od 0). Nie zapominajmy o sytuacji kopalni węgla i firm gazowych. Przecież UE im nawet diamenty zdelegalizowała. No i Rosja jest w gospodarce specjalnej operacji, a nie wojennej, w gospodarce wojennej liczy się wygranie wojny a nie jakieś budżety, dobrowolni wojacy czy duże wynagrodzenia za robienie uzbrojenia.