Shocking numbers. Thousands of Poles ignore court bans. Żurek is preparing a bat

    https://wiadomosci.gazeta.pl/polityka/7,198012,32264228,szokujace-liczby-tysiace-polakow-ignoruje-sadowe-zakazy-zurek.html#s=BoxPWD

    Posted by andthatwillbeit

    Share.

    11 Comments

    1. andthatwillbeit on

      >Według ustaleń RMF FM prawie 40 tys. polskich kierowców ma orzeczone co najmniej dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, 52 osoby mają takich zakazów co najmniej 10, natomiast rekordzista – 30-letni kierowca z powiatu bolesławieckiego na Dolnym Śląsku – ma ich 23, w tym 15 aktywnych. Mężczyzna miał stracić prawo jazdy po tym, jak złapano go pijanego za kółkiem. Wielokrotnie jednak lekceważył zakaz. Łącznie ponad 209 tys. osób posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów w Polsce, natomiast 75 tys. dożywotni. Rozgłośnia interweniowała w tej sprawie u ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka. – To jest wina aktów oskarżenia – za mało wnioskują, a sądy dają tyle, ile daje prokurator. Tu możemy zadziałać: zrobić szkolenie dla sędziów orzekających wobec piratów drogowych, by pokazać nieskuteczność – mówił podczas czwartkowej (18 września) konferencji Żurek.

      >Tymczasem w piątek RMF FM podało, że minister sprawiedliwości “chce zmian w przepisach, które sprawią, że złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów pociągnie za sobą orzeczenie zakazu dożywotniego. Dodatkowym elementem ma być przepadek pojazdu. Oprócz tego resort sprawiedliwości chce podwyższenia dolnej granicy kary finansowej w takich przypadkach do 10 tysięcy złotych”. Mają być też plany zmiany przepisów Kodeksu karnego na takie, które utrudnią warunkowe zawieszenie kary wobec pewnych grup skazanych. “Chodzić ma o to, by teraz o wiele trudniej było uzyskać takie zawieszenie kierowcom, którzy złamali orzeczenie sądu o zakazie prowadzenia pojazdów, a także tym, których zatrzymano pijanych za kółkiem i mieli co najmniej półtora promila alkoholu w organizmie” – czytamy.

    2. Nie wiem co jest bardziej oburzające. Kierujący z zakazem, czy sędziowie którym Żurek chce robić szkolenia. A tak w ogóle, to w czym problem? Zwinąć te wszystkie WORDy, egzaminy i jakieś śmieszne prawka jazdy z czipsów. Nie widzę w tym wartości, co potwierdza absurdalna sytuacja z nieskutecznymi zakazami. Zakup lub najem pojazdu powinien być licencjonowany. Licencje podzielone na kategorie względem parametrów pojazdów. Bariera finansowa i szereg wymogów formalnych powinen odsunąć patusów zza kółka. Kłopoty z prawem, ze zdrowiem, zaległości w opłatach? Nie masz możliwości kupna pojazdu. Użyczyłeś komuś bez licencji swój pojazd? Sroga kara finansowa dla obu i przepadek wozu na dzień dobry. Bez sądu, administracyjnie. Osobne zasady dla firm i kierowców zawodowych.

    3. Za pierwsze złamanie zakazu dożywotni zakaz prowadzenia oraz dożywotni wpis do jawnego rejestru kierowców z zakazem prowadzenia pojazdów.

      Za drugie złamanie zakazu 30 tys. zł grzywny

      Za trzecie i kolejne złamanie zakazu 3 miesiące więzienia.

      Najlepiej aby kara grzywny była wielokrotnością minimalnego wynagrodzenia aby jej realna wartość nie malała. Orzekanie o każdej z tych kar powinno się odbywać w trybie przyśpieszonym. Za potwierdzone/udowodnione doniesienie o tym, że kierowca z dożywotnim zakazem prowadzi pojazd nagroda w wysokości minimalnego wynagrodzenia.

    4. Czyli kierowca jeżdżący obecnie z ośmioma zakazami prowadzenia pojazdów, będzie mógł jeździć z jednym – dożywotnim? To wygodne nawet, mniej papierków – trzeba szanować władze jak chce zmniejszyć biurokrację dla szarego człowieka.

    5. >minister sprawiedliwości “chce zmian w przepisach, które sprawią, że złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów pociągnie za sobą orzeczenie zakazu dożywotniego

      Problem w tym, że Trybunał Konstytucyjny orzekł, że dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów jest [niezgodny z konstytucją](https://kdkadwokat.pl/blog/dozywotni-zakaz-prowadzenia-pojazdow/). Niezły bałagan: TK wydaje orzeczenia, ustawodawca prawa nie zmienia, minister chyba nawet nie wie jaka jest sytuacja.

    6. Żadne rozwiązanie poza zamknięciem w więzieniu nie powstrzyma osoby, która do sklepu ma kilkanaście kilometrów, a do pracy kilkadziesiąt, od jeżdżenia samochodem jeżeli nie ma sensownej alternatywy.