Mało kontrowersyjne, ale można skończyć podobnie “a coś ciekawego w ogóle powstało?”
Arcydziengiel on
Żulczyki i tym podobne są tak pretensjonalne że czuje wstyd jak to czytam
SameBzdury on
Chciałabym, żeby ludzie nie reagowali tak tylko dlatego, że ktoś śmie mieć inny gust.
oo33kkkoo33 on
Wszystkie kryminały ssą, a jeśli autorowi zechciało się robić *jakikolwiek* research to już jest to ambitny kryminał.
TransitionNo7509 on
Tokarczuk jest w opór przereklamowana, jej powieści to przeintelektualizowana grafomania dla aroganckiej, pretensjonalnej klasy średniej.
ScriptureDaily1822 on
Jaś Kapela może nie jest świetnym pisarzem (chociaż na pewno powyżej przeciętnej), ale za dziennikarską pracę jaką wykonał pisząc Polskie Mięso należy mu się duże uznanie.
Ogólnie uważam, że gdyby nie to że stał się twarzą obrońców opłaty reprograficznej i że ma dupę wyżej niż sra to by mógł być kimś, a tak zostanie zapamiętany jako pośmiewisko
SoftPlay3 on
„Nie czytam nowoczesnej polskiej literatury”
lorarc on
“Dziadersi polskiej fantastyki” tworzący książki dla nastoletnich chłopców nie są aż tak źli jeśli porównać ich z tym co jest adresowane do nastoletnich dziewcząt (i dorosłych kobiet). Zwłaszcza że dziaderskie fantazje są tylko dodatkiem do książki a nie celem samym w sobie.
Interesting-Season-8 on
Sapkowski (Wiedźmin) ma zajebiste dialogi, ale fabuła, postacie kobiece są poniżej poziomu morza – opowiadania były spoko.
PS Ogólnie polska fantastyka ma spory problem z napisaniem czegoś, co nie czyta się jako “wyruszyli w drogę i chyba coś się wydarzy” Wegner, Jarosław Grzędowicz itp. – nie piszę jako ekspert, więcej znam zagranicznej.
Cheeseburger2137 on
Masłowska była takim one-hit wonder z Wojną Polsko-Ruska, próba czytania jakiejś większej liczby jej dzieł jest dla mnie mordęgą.
cranewifeswife on
Dobra kurde, ja mam ze współczesną polską literaturą bardzo konkretny beef. Zaczęło się o tego że założyłam sobie że będę czytać więcej nowej polskiej literatury, debiutów, książek wydanych przez dobre wydawnictwa typu Cyranka, utworów które pretendowały do Nike czy nagrody Gombrowicza. No i, do cholery jasnej. Każda z tych książek była o:
* biedzie
* alkoholizmie
* popegeerowskiej wsi
* postaci wzorowanej na babci autora/ki (nadal mieszkającej na popegeerowskiej wsi)
* brudzie
* beznadziei
* bezrobociu
* blokowisku
* zimnych relacjach rodzinnych
* wojnie/wspomnieniach wojny
* holokauście/wspomnieniach holokaustu
* traumie pokoleniowej wywołanej przez powyższe
* wykorzystywaniu seksualnym
Noż kuźwa, dało by z tego bingo, bo dosłownie każda książka którą do tej pory miałam w ręce była o tym. Zośka Papużanka, Maria Halber, Zyta Rudzka, Weronika Gogola, Ishbel Szatrawska, Łukasz Barys, każdy z tych autorów pisze bardzo sprawnie, ale o tak bezdennej, syfiastej beznadziei że po którejś tam książce dałam sobie spokój. Ile można? Czy wszyscy muszą uprawiać Masłowszczyznę? Czy jedyną alternatywą są kryminały albo pierdy z babą w kapeluszu na okładce i tytule w stylu kawiarenka pod bzami?
Dla porównania, kilka moich ostatnich amerykańskich wydań z tego roku które przeczytałam po angielsku były o: boksie, imigracji z chin, insularnej społeczności huterytów. Wszystko dość lekkie obyczajówki, ale interesujące, otwierające głowę. A u nas dalej twardo holokaust i komuna, w roku pańskim 2025. Wszyscy jadą po Tokarczuk, ale ona jako jedna z bardzo nielicznych współczesnych polskich autorów potrafi i chce pisać o czymś innym niż taplaniu sie w brudzie i jak to babcię ruscy gwałcili.
-PxlogPx on
Serial ślepnąc od świateł to dużo lepsze dzieło od książki
Ok_Package38 on
Wszystkie książki wydawnictwa niezwykłego powinny trafić do kosza
soursheep on
książki Mroza to dno, ale czuję się jak wariatka kiedy o tym mówię bo wszyscy je uwielbiają.
frytech on
Trochę offtop: polskie sci Fi to nie tylko Lem i dukaj. Zdecydowanie polecam Janusza Zajdla – Paradyzja mnie urzekła ale ludzie jaraja się limes inferior
lordbaysel on
Gołkowski pisząc książkę, na podstawie gry, na podstawie książki, stworzył najlepszego S.T.A.L.K.E.R.A.
ergo14 on
Rozdroże kruków było słabe.
bunviv on
kontrowersyjne w przedziale wiekowym 10-20 (XDD) ale wydawnictwo niezwykłe nie powinno istnieć a książki dla nastolatków o chlaniu ćpaniu przemocy seksie itd. powinny być sprzedawane przy pokazaniu dowodu że masz 18 lub więcej lat, bo narazie to kupują to w większości dzieci 💀
ChairWithTablecloth on
Wiesław Myśliwski za np. “traktat o łuskaniu fasoli” powinien być bardziej szanowany niż Tokarczuk za cokolwiek. Mróz pisze cały czas na jedno kopyto i jego książki to taki odpowiednik “klanu” czy “m jak miłość” literatury. Masłowska jest przereklamowana i klasistowska, a docenienie “wojny polsko-ruskiej” z perspektywy czasu to tylko odbicie najbardziej patologicznych cech polskiej mentalności lat dwutysięcznych. Całe to pierdolenie o pierwszej książce dresiarskiej jest cringowe
CrazyCarrot435 on
Mróz produkuje książki z fabułą pisaną na kolanie zawierającą głupawe zwroty akcji na kilku/ kilkunastu ostatnich stronach książek
Gottri on
Chciałem tylko zauważyć, że komentarze z największą liczbą upvote’ów nie odpowiedziały na pytanie zadanie przez OPa, bo nie okazały się kontrowersyjne. Prawdziwymi zwycięzcami są autorzy, których komentarze szorują po dnie z największą liczbą minusów.
Elronael on
Lem jest przereklamowany. Jest spoko i tyle.
ClockworkOrdinator on
Szczerze mówiąc- mam ją w dupie
Slayerowek on
Książki niejakiego Dragana to bełkot i parcie na szkło.
bozka92 on
Większość bestsellerów powinna nigdy ni ujrzeć światła dziennego w księgarniach i pozostać na wattpadach. Przy czym większość o tym wie, ale oddział bojowników wattpadowych YA+18 jest tak liczny, że niewiele mu do połowy brakuje.
Alex51423 on
Gdyby Sapkowski dostał taki zespół promotorów jego twórczości i tłumaczenia na szwedzki jak Tokarczuk to zamiast jej jęczenia literackiego bez ładu i składu to noblistą w 2019 roku zostałby Sapkowski.
Bite me, wolę nowatorskie powieści Sapka od przeintelektualizowanej sraczki Tokarczuk. Przynajmniej jedno z wymienionych da się czytać bez pampersa
(Chociaż tu się pomyliłem, to nie jest uberintelektualizacja, to jest pseudointelektalna twórczość która ma dawać goodfeel czytelnikowi ‘ktory rozumie’)
27 Comments
„Nie znam żadnej pozycji”
Mało kontrowersyjne, ale można skończyć podobnie “a coś ciekawego w ogóle powstało?”
Żulczyki i tym podobne są tak pretensjonalne że czuje wstyd jak to czytam
Chciałabym, żeby ludzie nie reagowali tak tylko dlatego, że ktoś śmie mieć inny gust.
Wszystkie kryminały ssą, a jeśli autorowi zechciało się robić *jakikolwiek* research to już jest to ambitny kryminał.
Tokarczuk jest w opór przereklamowana, jej powieści to przeintelektualizowana grafomania dla aroganckiej, pretensjonalnej klasy średniej.
Jaś Kapela może nie jest świetnym pisarzem (chociaż na pewno powyżej przeciętnej), ale za dziennikarską pracę jaką wykonał pisząc Polskie Mięso należy mu się duże uznanie.
Ogólnie uważam, że gdyby nie to że stał się twarzą obrońców opłaty reprograficznej i że ma dupę wyżej niż sra to by mógł być kimś, a tak zostanie zapamiętany jako pośmiewisko
„Nie czytam nowoczesnej polskiej literatury”
“Dziadersi polskiej fantastyki” tworzący książki dla nastoletnich chłopców nie są aż tak źli jeśli porównać ich z tym co jest adresowane do nastoletnich dziewcząt (i dorosłych kobiet). Zwłaszcza że dziaderskie fantazje są tylko dodatkiem do książki a nie celem samym w sobie.
Sapkowski (Wiedźmin) ma zajebiste dialogi, ale fabuła, postacie kobiece są poniżej poziomu morza – opowiadania były spoko.
PS Ogólnie polska fantastyka ma spory problem z napisaniem czegoś, co nie czyta się jako “wyruszyli w drogę i chyba coś się wydarzy” Wegner, Jarosław Grzędowicz itp. – nie piszę jako ekspert, więcej znam zagranicznej.
Masłowska była takim one-hit wonder z Wojną Polsko-Ruska, próba czytania jakiejś większej liczby jej dzieł jest dla mnie mordęgą.
Dobra kurde, ja mam ze współczesną polską literaturą bardzo konkretny beef. Zaczęło się o tego że założyłam sobie że będę czytać więcej nowej polskiej literatury, debiutów, książek wydanych przez dobre wydawnictwa typu Cyranka, utworów które pretendowały do Nike czy nagrody Gombrowicza. No i, do cholery jasnej. Każda z tych książek była o:
* biedzie
* alkoholizmie
* popegeerowskiej wsi
* postaci wzorowanej na babci autora/ki (nadal mieszkającej na popegeerowskiej wsi)
* brudzie
* beznadziei
* bezrobociu
* blokowisku
* zimnych relacjach rodzinnych
* wojnie/wspomnieniach wojny
* holokauście/wspomnieniach holokaustu
* traumie pokoleniowej wywołanej przez powyższe
* wykorzystywaniu seksualnym
Noż kuźwa, dało by z tego bingo, bo dosłownie każda książka którą do tej pory miałam w ręce była o tym. Zośka Papużanka, Maria Halber, Zyta Rudzka, Weronika Gogola, Ishbel Szatrawska, Łukasz Barys, każdy z tych autorów pisze bardzo sprawnie, ale o tak bezdennej, syfiastej beznadziei że po którejś tam książce dałam sobie spokój. Ile można? Czy wszyscy muszą uprawiać Masłowszczyznę? Czy jedyną alternatywą są kryminały albo pierdy z babą w kapeluszu na okładce i tytule w stylu kawiarenka pod bzami?
Dla porównania, kilka moich ostatnich amerykańskich wydań z tego roku które przeczytałam po angielsku były o: boksie, imigracji z chin, insularnej społeczności huterytów. Wszystko dość lekkie obyczajówki, ale interesujące, otwierające głowę. A u nas dalej twardo holokaust i komuna, w roku pańskim 2025. Wszyscy jadą po Tokarczuk, ale ona jako jedna z bardzo nielicznych współczesnych polskich autorów potrafi i chce pisać o czymś innym niż taplaniu sie w brudzie i jak to babcię ruscy gwałcili.
Serial ślepnąc od świateł to dużo lepsze dzieło od książki
Wszystkie książki wydawnictwa niezwykłego powinny trafić do kosza
książki Mroza to dno, ale czuję się jak wariatka kiedy o tym mówię bo wszyscy je uwielbiają.
Trochę offtop: polskie sci Fi to nie tylko Lem i dukaj. Zdecydowanie polecam Janusza Zajdla – Paradyzja mnie urzekła ale ludzie jaraja się limes inferior
Gołkowski pisząc książkę, na podstawie gry, na podstawie książki, stworzył najlepszego S.T.A.L.K.E.R.A.
Rozdroże kruków było słabe.
kontrowersyjne w przedziale wiekowym 10-20 (XDD) ale wydawnictwo niezwykłe nie powinno istnieć a książki dla nastolatków o chlaniu ćpaniu przemocy seksie itd. powinny być sprzedawane przy pokazaniu dowodu że masz 18 lub więcej lat, bo narazie to kupują to w większości dzieci 💀
Wiesław Myśliwski za np. “traktat o łuskaniu fasoli” powinien być bardziej szanowany niż Tokarczuk za cokolwiek. Mróz pisze cały czas na jedno kopyto i jego książki to taki odpowiednik “klanu” czy “m jak miłość” literatury. Masłowska jest przereklamowana i klasistowska, a docenienie “wojny polsko-ruskiej” z perspektywy czasu to tylko odbicie najbardziej patologicznych cech polskiej mentalności lat dwutysięcznych. Całe to pierdolenie o pierwszej książce dresiarskiej jest cringowe
Mróz produkuje książki z fabułą pisaną na kolanie zawierającą głupawe zwroty akcji na kilku/ kilkunastu ostatnich stronach książek
Chciałem tylko zauważyć, że komentarze z największą liczbą upvote’ów nie odpowiedziały na pytanie zadanie przez OPa, bo nie okazały się kontrowersyjne. Prawdziwymi zwycięzcami są autorzy, których komentarze szorują po dnie z największą liczbą minusów.
Lem jest przereklamowany. Jest spoko i tyle.
Szczerze mówiąc- mam ją w dupie
Książki niejakiego Dragana to bełkot i parcie na szkło.
Większość bestsellerów powinna nigdy ni ujrzeć światła dziennego w księgarniach i pozostać na wattpadach. Przy czym większość o tym wie, ale oddział bojowników wattpadowych YA+18 jest tak liczny, że niewiele mu do połowy brakuje.
Gdyby Sapkowski dostał taki zespół promotorów jego twórczości i tłumaczenia na szwedzki jak Tokarczuk to zamiast jej jęczenia literackiego bez ładu i składu to noblistą w 2019 roku zostałby Sapkowski.
Bite me, wolę nowatorskie powieści Sapka od przeintelektualizowanej sraczki Tokarczuk. Przynajmniej jedno z wymienionych da się czytać bez pampersa
(Chociaż tu się pomyliłem, to nie jest uberintelektualizacja, to jest pseudointelektalna twórczość która ma dawać goodfeel czytelnikowi ‘ktory rozumie’)