Share.

    27 Comments

    1. Mało kontrowersyjne, ale można skończyć podobnie “a coś ciekawego w ogóle powstało?”

    2. Wszystkie kryminały ssą, a jeśli autorowi zechciało się robić *jakikolwiek* research to już jest to ambitny kryminał.

    3. TransitionNo7509 on

      Tokarczuk jest w opór przereklamowana, jej powieści to przeintelektualizowana grafomania dla aroganckiej, pretensjonalnej klasy średniej.

    4. ScriptureDaily1822 on

      Jaś Kapela może nie jest świetnym pisarzem (chociaż na pewno powyżej przeciętnej), ale za dziennikarską pracę jaką wykonał pisząc Polskie Mięso należy mu się duże uznanie.

      Ogólnie uważam, że gdyby nie to że stał się twarzą obrońców opłaty reprograficznej i że ma dupę wyżej niż sra to by mógł być kimś, a tak zostanie zapamiętany jako pośmiewisko

    5. “Dziadersi polskiej fantastyki” tworzący książki dla nastoletnich chłopców nie są aż tak źli jeśli porównać ich z tym co jest adresowane do nastoletnich dziewcząt (i dorosłych kobiet). Zwłaszcza że dziaderskie fantazje są tylko dodatkiem do książki a nie celem samym w sobie.

    6. Interesting-Season-8 on

      Sapkowski (Wiedźmin) ma zajebiste dialogi, ale fabuła, postacie kobiece są poniżej poziomu morza – opowiadania były spoko.

      PS Ogólnie polska fantastyka ma spory problem z napisaniem czegoś, co nie czyta się jako “wyruszyli w drogę i chyba coś się wydarzy” Wegner, Jarosław Grzędowicz itp. – nie piszę jako ekspert, więcej znam zagranicznej.

    7. Cheeseburger2137 on

      Masłowska była takim one-hit wonder z Wojną Polsko-Ruska, próba czytania jakiejś większej liczby jej dzieł jest dla mnie mordęgą.

    8. Dobra kurde, ja mam ze współczesną polską literaturą bardzo konkretny beef. Zaczęło się o tego że założyłam sobie że będę czytać więcej nowej polskiej literatury, debiutów, książek wydanych przez dobre wydawnictwa typu Cyranka, utworów które pretendowały do Nike czy nagrody Gombrowicza. No i, do cholery jasnej. Każda z tych książek była o:

      * biedzie
      * alkoholizmie
      * popegeerowskiej wsi
      * postaci wzorowanej na babci autora/ki (nadal mieszkającej na popegeerowskiej wsi)
      * brudzie
      * beznadziei
      * bezrobociu
      * blokowisku
      * zimnych relacjach rodzinnych
      * wojnie/wspomnieniach wojny
      * holokauście/wspomnieniach holokaustu
      * traumie pokoleniowej wywołanej przez powyższe
      * wykorzystywaniu seksualnym

      Noż kuźwa, dało by z tego bingo, bo dosłownie każda książka którą do tej pory miałam w ręce była o tym. Zośka Papużanka, Maria Halber, Zyta Rudzka, Weronika Gogola, Ishbel Szatrawska, Łukasz Barys, każdy z tych autorów pisze bardzo sprawnie, ale o tak bezdennej, syfiastej beznadziei że po którejś tam książce dałam sobie spokój. Ile można? Czy wszyscy muszą uprawiać Masłowszczyznę? Czy jedyną alternatywą są kryminały albo pierdy z babą w kapeluszu na okładce i tytule w stylu kawiarenka pod bzami?

      Dla porównania, kilka moich ostatnich amerykańskich wydań z tego roku które przeczytałam po angielsku były o: boksie, imigracji z chin, insularnej społeczności huterytów. Wszystko dość lekkie obyczajówki, ale interesujące, otwierające głowę. A u nas dalej twardo holokaust i komuna, w roku pańskim 2025. Wszyscy jadą po Tokarczuk, ale ona jako jedna z bardzo nielicznych współczesnych polskich autorów potrafi i chce pisać o czymś innym niż taplaniu sie w brudzie i jak to babcię ruscy gwałcili.

    9. książki Mroza to dno, ale czuję się jak wariatka kiedy o tym mówię bo wszyscy je uwielbiają.

    10. Trochę offtop: polskie sci Fi to nie tylko Lem i dukaj. Zdecydowanie polecam Janusza Zajdla – Paradyzja mnie urzekła ale ludzie jaraja się limes inferior

    11. Gołkowski pisząc książkę, na podstawie gry, na podstawie książki, stworzył najlepszego S.T.A.L.K.E.R.A.

    12. kontrowersyjne w przedziale wiekowym 10-20 (XDD) ale wydawnictwo niezwykłe nie powinno istnieć a książki dla nastolatków o chlaniu ćpaniu przemocy seksie itd. powinny być sprzedawane przy pokazaniu dowodu że masz 18 lub więcej lat, bo narazie to kupują to w większości dzieci 💀

    13. ChairWithTablecloth on

      Wiesław Myśliwski za np. “traktat o łuskaniu fasoli” powinien być bardziej szanowany niż Tokarczuk za cokolwiek. Mróz pisze cały czas na jedno kopyto i jego książki to taki odpowiednik “klanu” czy “m jak miłość” literatury. Masłowska jest przereklamowana i klasistowska, a docenienie “wojny polsko-ruskiej” z perspektywy czasu to tylko odbicie najbardziej patologicznych cech polskiej mentalności lat dwutysięcznych. Całe to pierdolenie o pierwszej książce dresiarskiej jest cringowe

    14. Mróz produkuje książki z fabułą pisaną na kolanie zawierającą głupawe zwroty akcji na kilku/ kilkunastu ostatnich stronach książek

    15. Chciałem tylko zauważyć, że komentarze z największą liczbą upvote’ów nie odpowiedziały na pytanie zadanie przez OPa, bo nie okazały się kontrowersyjne. Prawdziwymi zwycięzcami są autorzy, których komentarze szorują po dnie z największą liczbą minusów.

    16. Większość bestsellerów powinna nigdy ni ujrzeć światła dziennego w księgarniach i pozostać na wattpadach. Przy czym większość o tym wie, ale oddział bojowników wattpadowych YA+18 jest tak liczny, że niewiele mu do połowy brakuje. 

    17. Gdyby Sapkowski dostał taki zespół promotorów jego twórczości i tłumaczenia na szwedzki jak Tokarczuk to zamiast jej jęczenia literackiego bez ładu i składu to noblistą w 2019 roku zostałby Sapkowski.

      Bite me, wolę nowatorskie powieści Sapka od przeintelektualizowanej sraczki Tokarczuk. Przynajmniej jedno z wymienionych da się czytać bez pampersa

      (Chociaż tu się pomyliłem, to nie jest uberintelektualizacja, to jest pseudointelektalna twórczość która ma dawać goodfeel czytelnikowi ‘ktory rozumie’)