
As a freshly baked Dziadiga LVL 40+, I began to appreciate the qualities of teas. Not taste and health. The whole fever of brewing trees treats my smaller or bigger problems.
Melisa, Rumianek, Verdin, mint, nettle .. etc. However, I brew everything in the same way, but separately. And that’s when my doubt arises – when 2 teas need to drink at the same time. It is difficult for me to assess whether brewing together in the jug of two teas weakens their functions.
What are your experience with teas? Also, I will gladly find out what non -standard teas you brew and for what.
https://i.redd.it/ba0yxvrxjbqf1.jpeg
Posted by TheBiggerTheyAre202
9 Comments
Zależy kogo spytać. Taki u/AfternoonIll8265 pewnie wolałby żeby nie mieszać
https://preview.redd.it/jit8c3x1nbqf1.jpeg?width=1080&format=pjpg&auto=webp&s=bec9a43c10125b964eddb3eb69baaf833f8888e7
Mi mieszanie wychodzi na plus. Zazwyczaj owocowo-ziołowe w wielkim dzbanie i smakowo są super.
ja czasami robię miks mięta+szałwia w jednym kubku, albo mięta z jakąś owocową herbatką. nie widzę żadnych efektów ubocznych takich miksów. jest też cała seria takich ziółek w sklepach, mięta z eukaliptusem na przykład, albo melisa z wiśnią też bardzo dobre
Jako osoba lvl40+ eksperymentująca z herbatami od 15 roku życia- testuj, mieszaj, kombinuj. Mieszaj herbaty i przyprawy jak cynamon, chili i kardamon które naprawdę dają super efekt.
Jeśli efekty nie są sobie przeciwne – pobudzające/uspokajające, podnoszące/obniżające ciśnienie to raczej przy tej samej ilości danej substancji efekt nie będzie mniejszy, a niektóre mogą fajnie się wzmacniać – jak mięta z melisą na problemy żołądkowo-jelitowe wywołane przez stres.
Polecam poczytać troszkę o ziołolecznictwie i sprawdzać, czy jakieś substancje nie będą szkodzić w większych ilościach.
Codziennie przed snem piję herbatkę z męczennicy i melisy – nie pomaga mi stricte zasnąć, ale czuję się bardziej wypoczęty po obudzeniu i się nie wybudzam w trakcie snu.
Jak uczyłem się na egzaminy to herbatka z miłorzębu i różeńca górskiego – na skupienie. Sam różeniec też polecam ze względu na smak.
Pokrzywa nie jest jakaś super w smaku, ale jest dobra na włosy, skórę, paznokcie i ma sporo żelaza.
Nagietek wpływa pozytywnie na odporność i skórę, a dodatkowo jest słodki
Pamiętać tylko, że zioła mogą wchodzić w interakcje z lekami np. zioła uspokajające i leki na ciśnienie lub dziurawiec, który osłabia antykoncepcję hormonalną, ale pity przy braniu niektórych leków psychiatrycznych może wywoływać drgawki. Więc jak bierze się na stałe leki warto poczytać o interakcja.
Jeśli nie zmniejszasz dawki żadnego z ziół na rzecz drugiego, to może warto po prostu chwilę dłużej je parzyć? Ja bym tak zrobiła
Mieszaj, mieszaj. Może poczytaj o tym, co mieszasz, ale nie bój się eksperymentować 😉
1. Nie nazywaj herbatą czegoś, co herbatą nie jest
2. Nie znam się na naparach, ale jak jakieś zioła mają taką samą rekomendowaną temperaturę parzenia to nie widzę problemu z parzeniem ich razem
Pisząc to jako osoba po kursie farmakognozji (w uproszczeniu takie „ziołolecznictwo” na studiach farmaceutycznych), jeżeli chcesz wejść na poziom wtajemniczenia głębszy niż „mieszam tak żeby smakowało” to dobierasz sposób przygotowania tak, żeby z suszonego surowca wyekstrahować pożądane związki aktywne biologicznie.
Herbaty parzy się (w zależności od typu) w temp. 70-100 °C przez 1-3min.
Z ziół, z których chcesz uzyskać olejki eteryczne (np. szałwia, Melissa, mięta, rumianek, lawenda i surowce cytrusowe) robisz napar – naczynie z surowcem zalewasz wrzątkiem i parzysz przez 10 min pod przykryciem.
Z niektórych korzeni lub ziół zawierających tzw garbniki (kora dębu, korzeń rzewienia) robisz odwary, czyli zalewasz surowiec zimną/cieplą wodą, a następnie gotujesz (przez czas nawet do 45min) utrzymując temp ok. 90°C.
Z ziół zawierających śluzowe związki osłaniające na gardło lub żołądek (prawoślaz lub nasiona lnu) robisz maceraty, czyli zalewasz surowiec chłodną wodą i odstawiasz na 8-12h.
Jak gdzieś sie wkradła pomyłka to poprawiać 😉
Odpowiadając bezpośrednio na pytanie: czasami dwie rzeczy które chcesz wypić na raz, możesz połączyć ale wymagają one rożnego przygotowania (np napar z kwiatostanu rumianku razem z zaparzoną zieloną herbatą)