Share.

    7 Comments

    1. Lubie Dallas ’63, dlatego że historia alternatywna zawsze mnie intrygowała. Opisy americany ją trochę jak inny świat w porównaniu z tym co się tam teraz odwala, a horror walki z czasem i rzeczywistości która nie chce dać się zmienić to cymesik. Adaptacja serialowa też ciekawa!

    2. Najbardziej lubię tą książkę, gdzie głównym bohaterem jest artysta – np. pisarz mieszkający w małym miasteczku w nowej Anglii, np. w Maine gdzie ze stycznością z jakimś dziwnym przedmiotem zaczyna się dziać coś paranormalnego. 😉

      Tak poważnie to chyba Bastion najlepiej mi podszedł

    3. Major-Percentage-750 on

      Wielki marsz. To nie jest jego najlepsza książka ale moja ulubiona. Nawet sam nie wiem dlaczego, po prostu czytając ją wsiąkłem na całego. A co do stosunku do twórczości – jego krótka forma jest lepsza niż powieści, przy czym zaznaczam że większość jego twórczości to średniaki.

    4. Ma baaardzo zdrowy stosunek do trampka i trampizmu, to mu się chwali.

      A poza tym bez niego nie byłoby Shining, a bez Shining kino byłoby uboższe, więc chwała mu za to.

    5. Stosunek mam sentymentalny, bo zacząłem go czytać jak miałem może z osiem lat? Pani bibliotekarka miała wyjebane co się bierze, więc przeczytałem chyba wszystko z półki z horrorami.

      Do tej pory pamiętam jak czytałem Miasteczko Salem czy Smętarz Dla Zwierzaków i mało co nie dostałem zawału serca.

      Dzisiaj to co robi jest dość oczywiste, ale w swoim czasie miał sporo nowatorskich pomysłów. Jego twórczość jest jak pizza. Nawet jeżeli jakaś odgrzewana, to dalej pizza. I kawał z niego dobrego rzemieślnika.

      Jak już ktoś powiedział – opowiadania są dużo lepsze niż powieści ( to zresztą generalnie prawda – każdy autor chce tam trzaskać epickie trylogie po osiemset stron na tom, a zawsze potem się to jakoś rozłazi i ciężko dowieść dobre zakończenie) I powinno się go raczej czytać niż oglądać adaptacje.

      A z ulubbionych – cała masa, ale powiedzmy: Bastion, Mroczna Wieża, Marsz, Miasteczko Salem, Smętarz no i wszystkie opowiadania.

    6. To jest moim zdaniem najlepsze, ale finał jest trudny.
      Lśnienie jest praktycznie idealne.
      Smętarz jest dla rodziców zdecydowanie najstraszniejszym jego dziełem (co on sam potwierdza), ale cytaty z Ramones są wisienką na torcie (Hey Ho Lets Go jak się zaczyna smętarzing)

    7. Content_Security2724 on

      “Dallas ’63”. Ale kocham większość jego książek. Uwielbiam tą powolna narację i taki gawędziarski trochę styl. Natomiast te nowsze książki już mi tak nie podchodzą. Carrie, To, ręką mistrza :).
      A ekranizację książek Kinga to z reguly dobre filmy!