
- Amstaff bit a 10-month-old child. The baby was hospitalized https://warszawa.tvp.pl/89035323/mazowieckie-10-miesieczna-dziewczynka-pogryziona-przez-amstaffa
- Amstaff, who got out of the property, threw himself at two dogs under the care of a 67-year-old resident of the Żuromin poviat. The owner, riding a bicycle and trying to protect his animals, used an ax. Unfortunately, the dog did not survive, and the whole event ended with police intervention and charging a man. https://poinformowani.pl/wiadomosci/tragiczny-final-ataku-psa-w-gminie-raciaz-67-latek-trafi-do-wiezienia-na-5-lat
- Witnesses shouted and called the police. The walk turned into a nightmare. The family speaks. Amstaff without a muzzle caught up with a Maltese and bit him in a few moments. https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/poznan/koszmar-w-poznanskim-parku-swiadkowie-krzyczeli-i-wzywali-policje/3ps06tg
- Wałbrzych: Amstaff bit a 2.5-year-old child. A week earlier the dog was taken from the shelter https://www.rmf.fm/hot-news/news,83146,walbrzych-amstaff-pogryzl-25-letnie-dziecko-tydzien-wczesniej-pies-zostal-zabrany-ze-schroniska.html
- Krakow: Aggressive Amstaff bit a woman. The owner tried to escape https://zielony.onet.pl/przyroda/krakow-amstaff-dotkliwie-pogryzl-kobiete-potrzebna-byla-pierwsza-pomoc/9ef3xs0
Greetings to all who say that the dog’s aggression results only from upbringing.
Podsumowanie dokonań amstaffów "rodzinnych, lojalnych piesków" z ostatniego miesiąca.
byu/Illustrious_Link5005 inPolska
Posted by Illustrious_Link5005
20 Comments
Nie wynika tylko i wyłącznie z wychowania, ale to na pewno jest czynnikiem. Co do tych sytuacji, to właściciele ewidentnie nie są osobami, które powinny brać takie rasy. Nie ma co się mścić na psach, tylko na bezmyślnych właścicielach.
Amstaffy to psy jak psy, można je wytresować, tylko ludzie nie chcą lub nie potrafią tego zrobić.
Problem z niektórymi rasami jest bardziej widoczny niż z innymi dlatego, że pekińczyk ci może ugryzie łydkę i to lekko i zacznie piszczeć, a pitbul/podobne ugryzie cie w gardło
edit: nie mówię, że wszystkie rasy są agresywne, ale z ras agresywnych i wymagających lepszej tresury, psy szkolone do walk zrobią ci większą krzywdę, niż piszczący szczur gryzący po kostkach bo wyżej nie dosięga
Wykop znowu przecieka.
Nadal uważam, że te psy są do ułożenia ponieważ sam kiedyś w lesie na spacerze spotkałem gościa, którego amstaff na zawołanie “w locie” zawrócił i szedł koło nogi (nieprzypięty) i był bardziej grzeczny niż mój owczarek niemiecki.
Nadal też uważam, że jeżeli dochodzi do sytuacji, w której taki pies atakuje mnie i mojego psa, na środku ulicy ponad 100m od swojej posesji to nie będę się w tańcu pierdolił i będę się bronił jak mogę (bo w takiej sytuacji też byłem).
Być może powinny być jakieś przepisy, że ludzie biorący te psy muszą mieć jakieś uprawnienia do tego i odpowiednie umiejętności. Chociaż pewnie też by to nic nie dało.
Jak przyjdzie co do czego to włożyć atakującemu psu patyk/palec w dupe a chwilę nieuwagi psa wykorzystać jak najlepiej.
Edit: literówka.
Przypomniał mi się ten mem
https://preview.redd.it/cpyps4llz2021.jpg?auto=webp&s=923a51899345e2d4a5d8da17148b002309c423a7
No niestety, z psami jest jak z bronią nie wystarczy kupić, trzeba jeszcze zabezpieczyć, konserwować i być odpowiedzialnym i umieć przewidywać. Jeśli ktoś nie ma doświadczenia to może zacząć od czegoś mniej ryzykownego może proca? albo cocker spaniel?
Powiem tyle: jak widzę kogokolwiek z takim psem, góry wyrabiam sobie opinię o tym człowieku. Kupowanie tak agresywnego zwierzęcia nie jest normalne. Na cholerę komu to paskudztwo?
Nie mówię, że się nie zgadzam z tym, co próbujesz przekazać, ale ten sposób podawania faktów to jednak jest manipulacja. Nie wiemy, czy jest to 100% wszystkich ataków, czy 1% wszystkich ataków. Nie wiemy nic na temat tego, czy amstafy częściej się rzucają niż jamniki, albo czy ich pogryzienia częściej kończą się śmiercią niż pogryzienia owczarków belgijskich albo bernardynów.
Podałeś nam garść faktów, która może niczego nie udowadniać w temacie, w którym chcesz, żeby coś udowadniały. Czy procentowo na przykład nie okaże się, że te ataki to 0,002% wszystkich psów tej rasy, a na przykład spośród owczarków niemieckich takie przypadki zdarzają się wśród 0,03%?
Dane i rasy raczej przykładowe. Nie celuję tu w nic konkretnego poza tym, że Twój post może niewiele wnosić to dyskusji, którą chcesz rozpocząć.
To wynika z wychowania. Na pewno każdy z właścicieli popełniał błędy wychowawcze. (Samo zostawianie psa – średniego lub dużego – samego z dzieckiem w wieku poniżej 12 lat to patologia)
W starszej historii o psie, który pogryzł kolegę syna właściciela, też mówili, że właściciel się znał na psach, a wyszło, że przykuwał je do ściany w mieszkaniu.
Pytanie, co musimy zrobić żeby ten durny kraj wprowadził obowiązkowe ubezpieczenie na psa?
To znacząco zmniejszy branie psów.
Druga zmiana – wsadzanie właścicieli do więzienia. Nigdy nie trafiają na przyzwoity czas za kraty. Sądy nam wmawiają, że uśpienie psa to wystarczająca kara dla właściciela.
Prawica jest tak głośna i agresywna, gdy chce się na kimś mścić (napaści na lewicę po kirku, na stanowskiego po przerwaniu wywiadu z ruskim agentem, na mentzena za krytykę PiSu) , a w takiej prostej sprawie z psami nie próbuje wymusić dwóch zmian które sprawią, że ludzie przestaną tyle ginąć przez psy.
Gdybyśmy tylko mogli połączyć kropki co tam się dzieje? Bo na pewno nie chodzi o rasę
Gdybyśmy tylko mogli połączyć kropki co tam się dzieje? Bo na pewno nie chodzi o rasę
To, że agresja psa wynika z wychowania to jedno, to, że agresywne rasy są popularne wśród debili, którzy myślą, że pies sam się wychowa to drugie. Ja sam nigdy bym nie wziął agresywnej rasy, bo wiem, że nie dałbym rady, bo nigdy psa nie miałem. Więc jak się jakoś trafi to będzie kundelek albo coś małego i będę starał się wychować.
Jednak moim zdaniem za bardzo się bawimy z agresywnymi psami – pierwszy artykuł „są pod obserwacją weterynarza”. Przykro mi, ale psa, który dopuścił się pogryzienia powinno od razu się usypiać na koszt właściciela, zaś właścicielowi poza karą pieniężną dawać dożywotni zakaz posiadania zwierząt. Oczywiście w momencie jak zaczniemy egzekwować te zakazy, nie tak jak obecnie z zakazami prowadzenia pojazdów.
Dobra robota OPie, trzeba cisnąć temat i zwiększać świadomość społeczeństwa.
Jak to jest że jeden pies aportowanie ma w genach, inny zaganianie owiec, ale pitbulle/amstaffy są agresywne ze względu na wychowanie?
No, otóż nie są. Kupując sobie takiego psa stawiasz swoje i innych życie na szali i po chuj? Żeby fajnie na blokach wyglądać?
A w jaki sposób te dosyć przypadkowe informacje dowodzą, że tak nie jest?
Ah gówno, znowu idziemy tu
w pitbullach nie chodzi o agresję tylko o eksplozywność. Chihuahua też jest rasą agresywną, ale głównie szczekają i gryzą po kostkach, kiedy pitbulle od razu rzucają się do szyi bez eskalacji widocznych u innych ras takich jak – warczenie, agresywna postura, obnażanie kłów, szczekanie
Pimpek? On by nigdy!!
I to nie wszystko – zagryziony pies, ranna 14-latka:
https://www.tvp.info/88902598/pogryzienie-przez-psa-w-zoledowie-pod-bydgoszcza-amstaf-zaatakowal-14-latke-ktora-probowala-ratowac-swojego-psa
https://preview.redd.it/hk31p0kjhpqf1.png?width=741&format=png&auto=webp&s=eaff9939eedc0bb5e647f18b53600400d4e11730
Jestem właścicielem border collie, znam amstafy oraz wiem że tu nie pies jest problemem. Amstaff jeżeli dobrze pamiętam nie jest nawet na liście psów agresywnych. Problemem jest człowiek i jego nieświadomość w ułożeniu psa.
Potrzebna jest licencja poprzedzona obowiązkowym szkoleniem oraz egzaminem na posiadanie psa większego niż maltańczyk dla większości ludzi.