Share.

    19 Comments

    1. ScriptureDaily1822 on

      Pierdole pół polish pół english i używam slangu, którego nie rozumieją moi rozmówcy, a co dopiero autokorekta

    2. Will_I_see_Heer on

      Przez autokorektę stałem się zbyt leniwy, niby pisałem kilka razy szybciej ale kosztem tego, że zacząłem pisać byle jako słowa, pisałem jakby zarys wyrazu, bo autokorekta mi uzupełniała.
      No i się przeraziłem, że bez autokorekty nie będę potrafił pisać.

    3. To jak z automatem i manualem. Wolę mieć kontrolę nad swoją pisownią, nawet jeśli oznacza to odpowiedzialność za swoje błędy.

    4. Jak wchodził slownik T9 w smsach, taka proto autokorekta z przełomu wieków(?), to czytalem opowieść jakiegoś mlodzienca ktory na wakacjach pisal do rodziców ze rusza w parogodzinny rejs a ten slownik z rejsu zrobil seks.

    5. Worried-Tea-1287 on

      Ja ciągle mam włączoną ale poważnie się zastanawiam nad pozbyciem się jej. Też mnie kurwica bierze jak ze zmienia mi ciągle na że czy zmienia czasem formę wyrazu

    6. Niepoprawna pisownia a szczególnie interpunkcja też przekazują informacje o tonie wypowiedzi itp. Czuje, że łatwiej mnie zrozumieć jak piszę dokładnie to, co chce.

    7. robochickenowski on

      Raz mi teamsy (w kontekście zdalnych zajęć na microsoft teams) zamieniło na transy. Na szczęście kumple jakoś długo sobie ze mnie żartów nie robili.

    8. JoshuaGraham2137 on

      Muszę mieć autokorektę bo przez autokorektę moja ortografia nie istnieje.

      Dosłownie 98% tego co pisze (albo piszę?) jest na klawiaturze telefonu albo komputera który sam wyłapuje błędy. Zdarza mi się napisać coś odręcznie i jeśli jest to coś co ma przeczytać ktoś inny to sprawdzam słowa w słowniku.

      Pomimo tego że nie miałem problemów w szkole, zanikły mi umiejętności takie jak prosta matematyka czy właśnie ortografia. Za łatwo jest mi wyciągnąć kalkulator czy słownik w internecie. Po prostu głupieje z czasem. Ale przysięgam, nie jestem debilem (kompletnym, trochę debilem jestem ale kto nie debil ten niech żałuje, jego strata)

    9. shocked_tangerine on

      Ja mam wrażenie, że przez autokorektę pogorszyła się moja angielska ortografia. Rozleniwiła mnie.
      A polska autokorekta ciągle mi przypadki miesza z jakiegoś powodu
      Chyba zamiast wiadomości będę po prostu wysyłać gołębie pocztowe, dla rozruchu

    10. Wystarczy pilnować na co poprawia.
      Im więcej jej “uczysz” tym lepiej sugeruje słowa.
      Jeśli wpadniemy w leniwe wpisywanie byle co, bo przecież i tak poprawi, to taki potem efekt.

    11. Fickle-Weakness1751 on

      autokorekta w iphonie to najgorsza rzecz jaką znajdziesz w internecie. Głupoty jakie sugeruje słownik apple są załamujące.
      Dziwaczne, kompletnie nie pasujące do kontekstu zdania.
      I to uporczywe zmienianie tych samych błędów jak by ten tępy system nie miał żadnych algorytmów uczenia.

    12. Moja nadal jest włączona, ale muszę bardzo uważać jak pisze “tylko”, bo ciągle mi zmienia na “tyłki” 🙁