Share.

    35 Comments

    1. Ja kiedyś miałem kminę czemu FREE KICK po polsku figuruje jako rzut wolny, skoro ewidentnie jest to DARMOWE KOPNIĘCIE

    2. Bo producent jedynie informuje że było mielone, ale nie daje gwarancji że skutecznie.

    3. Tak się mówi na wiele rzeczy, olej rafinowany, kolczyki pozłacane, włosy farbowane.

      Forma zmielone jest też poprawna ale nie jest często używana w języku polskim

    4. To wynika z historycznych PRLowskich zaszłości. Kiedyś wchodząc do sklepu mięsnego:
      — poproszę mięso zmielone
      — mielim
      — to ja zaczekam
      — mielim my wczoraj.

      No i jest mięso mielone 😉

    5. Chyba z tego samego powodu, z jakiego mówimy “stek smażony”, “schab pieczony”, ” ziemniaki gotowane” a nie “stek usmażony”, “schab upieczony”, “ziemniaki ugotowane”

    6. nie wiem ALE jakby mi ktoś podał kotlet zmielony to bym się spodziewała że będzie rozdrobniony na kawałki

    7. thewatcherfucker on

      z tego samego powodu, dla którego wieprzowina jest szarpana, a nie rozszarpana 😀

    8. Educational-Dish-838 on

      Z tego samego powodu, dla którego mówimy “masło maślane” a nie “masło zmyślane”. Cieszę się, że mogłem pomóc.

    9. Czy w czystej teorii mięso może być w ogóle zmielone ostatecznie? Czy nie można go rozdrabniać w nieskończoność?

    10. almostdonedude on

      To jest świetne pytanie (nie, nie jestem czatem dżipiti xd). Moim zdaniem odpowiedzi należy szukać w trybie czasu. “Mięso mielone”, “kaczka pieczona”, “warzywa duszone” itp. w swojej formie odnoszą się do czasu, gdy były przygotowywane. Tryb dokonany brzmiałby jak coś mniej świeżego. Mięso zmielone kiedyś tam w przeszłości i podane później. A mięso mielone nie posiada informacji o czasie jaki upłynął od jego przygotowania, przez co brzmi to znacznie bardziej apetycznie. Poza tym ta forma nie narzuca czasu teraźniejszego, bo “mielone” to imiesłów – mięso (które było) mielone.

    11. Analogicznie mówimy “gotowane ziemniaki” (a nie ugotowane) albo “smażona ryba” (a nie usmażona).

      Nie tylko o jedzeniu tak mówimy. Przykładowo mamy “farbowane, kręcone włosy”, a nie “zafarbowane, pokręcone włosy”.

    12. Overall_Peach_9959 on

      Pytasz o mięso mielone, pokazując talerz kotletów – nie wiem, czy to ma być podchwytliwe pytanie i gra na heurystykę, ale zostając przy samym mięsie i ignorując zdjęcie: „mielone” to przymiotnik od rzeczownika, a nie imiesłów.

      Więc „Zmielone mięso” to takie, które zostało już zmielone (czynność dokonana), natomiast „mięso mielone” odnosi się do procesu lub rodzaju produktu – to określenie utrwalone historycznie, szczególnie w PRL, i dziś funkcjonuje jako nazwa handlowa.

      W języku polskim wiele takich form to skróty myślowe, więc w przypadku zdjęcia poprawnie byłoby napisać po prostu “Kotlety z mięsa wieprzowego / wołowego”

    13. Bo pochodzi od tradycyjnej formy czasownika mleć, a nie od dziś używanej mielić. Sprawdź odmianę.

    14. Żeby poprawnie określić, że coś jest zmielone, musiałbyś określić stopień zmielenia, następnie zdefiniować go przez granulację jednostek mięsnych w pulpie mięsa zmielonego.

      Natomiast każdy może ocenić, że “ok, to mięso było kiedyś mielone”.

      Czysto teoretycznie, jakbyś wrzucił łopatkę wieprzową, do gigantycznej maszyny do mielenia, o tak dużych oczkach, że wyplułaby ci tę samą łopatkę w dwóch kawałkach. To dalej każdy z tych pojedynczych kawałków byłby mięsem mielonym, ale żaden nie byłby zmielony. Za to jakbyś miał w pojemniku oba z nich, to oba spełniałby definicję zmielonego i mielonego, ponieważ nie mamy określonej docelowej fragmentacji (czy granulacji, jak wcześniej określałem), a oba są jednostką większego, zmielonego mięsa. Także powodowałoby problemy komunikacyjne.

      Mięso mielone i jego fragmentacja, to jest niejako umowa społeczna.

      Dużo lepiej mamy to opracowane w przypadku mąk, czy też kawy. W przypadku mąki temat jest skomplikowany. Natomiast kawę mielimy według zasad które zawierają w swoich specyfikacjach docelową grubość podaną w mikrometrach. Istnieje nawet narzędzie zwane linijką do kawy.

      https://preview.redd.it/1j3sbziq8wtf1.png?width=1773&format=png&auto=webp&s=33a859f165b17b11a0357d80f4d4e5025828707f

      PS. Tak na prawdę to chuja się znam. Osobiście akceptuje mielone i wolę mieć wyjebane, albo przemielić sobie czasem dwa razy sam, dla prestiżu.

    15. Bo chodzi o to że określamy jakiemu procesowi coś zostało poddane a procesy są raczej na ogół w formie nie dokonanej

    16. Może dlatego że to metoda stworzenia tego dania, czyli proces mielenia, a nie od jego obecnego stanu?