Rolnik wysypuje 150 ton ziemniaków, bo „się nie opłaca”, a potem płacze, że system go niszczy.
Tymczasem:
Nie płaci podatku dochodowego (PIT go nie dotyczy),
Nie dokłada się do ZUS-u ani NFZ-u – KRUS to osobna, mocno dotowana bajka,
Dostaje dopłaty do hektara, paliwa, klęski urodzaju i nieurodzaju,
Ziemię dziedziczy w zamkniętym systemie zawodowym, gdzie rolnik może być tylko rolnikiem,
Głosuje na PiS i Konfę, a potem krzyczy, że „miasto go nie rozumie”.
A kto za to płaci? Ty, ja, każdy pracujący w mieście, odprowadzający pełne składki i podatki. I jeszcze mamy słuchać, że rolnik to ostatni bastion cywilizacji. Nie, to ostatni bastion przywilejów bez odpowiedzialności.
Egzo18 on
jesli to sa AI generated frytki to kurwa usuwam przegladarke
madTerminator on
Polski rolnik jak mu uschnie to płacze, jak obrodzi to załamuje ręce.
A taki Francuz to kontrakty terminowe, ubezpieczenie, a jak w skupie dają za mało to zawozi do biogazowni.
(Generalizuję bo na pewno wielu rolników ma głowę na karku. Po prostu tego typu historie są wiecznie powielane przez media)
Odd-Gain-8706 on
W skupach rekordowo niskie ceny a w sklepach ani drgnęły, ciekawe. Tak jakby pozwolenie zagranicznemu kapitałowi na przejęcie rynku handlu w Polsce mogło mieć jakieś negatywne konwekcje.
Xtrems876 on
Nie rozumiem. Rolnik nie umie prowadzić własnego biznesu i się skarży na cały świat, mimo tego jak mu państwo ssie nie powiem co wszystkimi dopłatami i pomocami?
grafknives on
150 ton? Olaboga.
Jakieś 3 ha.
grafknives on
Mamy nadprodukcję ziemniaka w całej Europie.
producenci zwiększyli powierzchnię ziemniaka i plony bardzo wysokie.
I nie ma co z nimi zrobić. nikt nie kupi bo nie ma wręcz przepustowości w fabrykach.
worstUsernameEver87 on
Go back to r/Polska
homealoneinuk on
Nie rozumiem tego. Co go powstrzymuje przed zatrudnieniem niektórych osób i sprzedażą ich na lokalnych rynkach za połowę ceny. Zniknęliby w mgnieniu oka.
ok_to_be_yeti on
Op to widać zna się na rolnictwie xD
Mezzoski on
Łukaszenka płakał jak usłyszał.
napletnik_ on
Czy ludzie wreszcie zrozumieją, że mini-gospodarstwa, gdzie być albo nie być rolnika zależy od 1-2 warzyw nie mają miejsca w rynkowej gospodarce ?
Średnia wielkość gospodarstwa rolnego w Polsce to ok 12ha – to nie jest żaden “biznes”, tylko cosplay czasów które minęły, dotowany przez polskiego podatnika
Polacy się tak wzbraniają przed dużymi przedsiębiorstwami rolnymi po 1-10k ha, a tylko odpowiednio duże gospodarstwo ma szansę odpowiednio się zdywersyfikować i osiągnąć efekt skali, tak aby produkować co roku, bez płaczu i wyciągania łapy po pieniądze co drugi rok :/
Puma_The_Great on
Czy pozwalanie by rynek sterował jedzeniem, czyli produktem którego nigdy nie jest za dużo, bo wszyscy jemy, i który ma ograniczony termin ważności, nie jest ślepym zaułkiem rozwoju cywilizacyjnego? Ile jeszcze tysięcy ton jedzenia zostanie zutylizowanego w tym roku, tylko dlatego że cena w skupach jest zbyt niska?
13 Comments
Rolnik wysypuje 150 ton ziemniaków, bo „się nie opłaca”, a potem płacze, że system go niszczy.
Tymczasem:
Nie płaci podatku dochodowego (PIT go nie dotyczy),
Nie dokłada się do ZUS-u ani NFZ-u – KRUS to osobna, mocno dotowana bajka,
Dostaje dopłaty do hektara, paliwa, klęski urodzaju i nieurodzaju,
Ziemię dziedziczy w zamkniętym systemie zawodowym, gdzie rolnik może być tylko rolnikiem,
Głosuje na PiS i Konfę, a potem krzyczy, że „miasto go nie rozumie”.
A kto za to płaci? Ty, ja, każdy pracujący w mieście, odprowadzający pełne składki i podatki. I jeszcze mamy słuchać, że rolnik to ostatni bastion cywilizacji. Nie, to ostatni bastion przywilejów bez odpowiedzialności.
jesli to sa AI generated frytki to kurwa usuwam przegladarke
Polski rolnik jak mu uschnie to płacze, jak obrodzi to załamuje ręce.
A taki Francuz to kontrakty terminowe, ubezpieczenie, a jak w skupie dają za mało to zawozi do biogazowni.
(Generalizuję bo na pewno wielu rolników ma głowę na karku. Po prostu tego typu historie są wiecznie powielane przez media)
W skupach rekordowo niskie ceny a w sklepach ani drgnęły, ciekawe. Tak jakby pozwolenie zagranicznemu kapitałowi na przejęcie rynku handlu w Polsce mogło mieć jakieś negatywne konwekcje.
Nie rozumiem. Rolnik nie umie prowadzić własnego biznesu i się skarży na cały świat, mimo tego jak mu państwo ssie nie powiem co wszystkimi dopłatami i pomocami?
150 ton? Olaboga.
Jakieś 3 ha.
Mamy nadprodukcję ziemniaka w całej Europie.
producenci zwiększyli powierzchnię ziemniaka i plony bardzo wysokie.
I nie ma co z nimi zrobić. nikt nie kupi bo nie ma wręcz przepustowości w fabrykach.
Go back to r/Polska
Nie rozumiem tego. Co go powstrzymuje przed zatrudnieniem niektórych osób i sprzedażą ich na lokalnych rynkach za połowę ceny. Zniknęliby w mgnieniu oka.
Op to widać zna się na rolnictwie xD
Łukaszenka płakał jak usłyszał.
Czy ludzie wreszcie zrozumieją, że mini-gospodarstwa, gdzie być albo nie być rolnika zależy od 1-2 warzyw nie mają miejsca w rynkowej gospodarce ?
Średnia wielkość gospodarstwa rolnego w Polsce to ok 12ha – to nie jest żaden “biznes”, tylko cosplay czasów które minęły, dotowany przez polskiego podatnika
Polacy się tak wzbraniają przed dużymi przedsiębiorstwami rolnymi po 1-10k ha, a tylko odpowiednio duże gospodarstwo ma szansę odpowiednio się zdywersyfikować i osiągnąć efekt skali, tak aby produkować co roku, bez płaczu i wyciągania łapy po pieniądze co drugi rok :/
Czy pozwalanie by rynek sterował jedzeniem, czyli produktem którego nigdy nie jest za dużo, bo wszyscy jemy, i który ma ograniczony termin ważności, nie jest ślepym zaułkiem rozwoju cywilizacyjnego? Ile jeszcze tysięcy ton jedzenia zostanie zutylizowanego w tym roku, tylko dlatego że cena w skupach jest zbyt niska?