Share.

    30 Comments

    1. Do paczkomatu w dalszym ciągu dostarcza kurier. No, ale tak czy inaczej, irytująca jest ta moda na napiwki do wszystkiego rodem z USA. I czemu to ma służyć? Jak dam napiwek, to kurier nie będzie rzucał i kopał moją paczką? (spoiler alert: oczywiście że będzie)

    2. Przecież płacę za przesyłkę, po co mam do niej dobrowolnie dopłacać? Po co mam dawać napiwek kurierowi, skoro ten dostaje pensję?

    3. Śmieszne, kurier powinien dostawać uczciwą wypłatę od firmy bez jakiś śmiesznych napiwków, które niewiadomo i tak gdzie pójdą.

    4. Udzielam odpowiedzi na pytanie, czemu to ma służyć. Otóż ma służyć temu, żeby Inpost mógł jeszcze mniej płacić kurierom.

      To oczywiście nie działa tak, ze jak dasz 3 złote, to Inpost od razu odliczy to kurierowi od wynagrodzenia. Od razu nie. Ale jeśli **w długim terminie** kurier będzie wyciągał X złotych z napiwków, oznacza to tyle, że Inpost **może** zapłacić mu o X złotych mniej, a on i tak z nimi zostanie.

      A jak **może**, to tak zrobi. Jest po prostu jakiś próg zarobków przy którym pracownicy odchodzą i firma stara się płacić tylko tyle i ani grosza więcej. Napiwki po prostu obniżają ten próg z punktu widzenia firmy. Firma nawet nie musi explicite obniżać zarobków, wystarczy ich przez pewien czas nie podnosić i poczekać na inflację.

      Podsumowując: jest to po prostu obrzydliwe i chamskie żebractwo ze strony Inpostu, co gorsza maskowane jako troska o kuriera.

    5. ThatDudeFromPoland on

      Nie ma zapewnienia że te kilka złoty trafi do kuriera, ktory to przywiózł- ja bym skipnął

    6. I jak to ma działać? Paczkomat będzie rejestrował, który kurier wyłożył paczkę i jemu wypłaci, czy jak?

    7. Mnie zastanawia ile z tych 3 zł faktycznie trafi do kuriera.

      A cała ta sytuacja z obowiązkiem dawania wszystkim napiwków jest co najmniej idiotyczna i mówię to jako były kelner i barman.

    8. Flaky-Priority-187 on

      Nie popieram tego. Cała ta kultura napiwków wyszła z USA, gdzie nie ma kompleksowo opracowanych praw pracownika i właścicieł biznesu płaci swoim podwładnym naprawdę okropne pieniądze. W Europie, w UE, prawo dbające o pracownika jest i pracownik już z definicji dostaje godne wynagrodzenie z tytułu pracy.

      Napiwek powinien być w Europie traktowany jako “recognition” za coś niestandardowego lub za mega profesjonalną usługę. Z tego powodu rzadko daję napiwki w restauracjach, bo nie idę ślepo za tłumem. Jak już daję, a zdarza mi się, to właśnie za coś wyjątkowego lub za przemiłe doświadczenie z uprzejmym kelnerem. W każdym razie nie za przyniesienie dania do mojego stolika, bo za to już dostaje kasę od właściciela.

      Trochę nie rozumiem konceptu tipowania w Europie.

    9. TemporaryWolverine33 on

      Ja tu tylko przypomnę, że InPost zgarnia sobie procent od napiwku, więc jeśli chcecie postawić kawkę kurierowi, to polecam użyć gotówki (nie dotyczy się paczkomatów oczywiście)

    10. SureSpecial1834 on

      Poczta polska – awizo w paczkomacie. Inpost – napiwek dla paczkomatu. Normalnie walka tytanów.

    11. Jak mi to wyskoczyło w aplikacji, to śmiechnęłam.

      Tylko mi opinia o inpoście spadła, chęci do dawania napiwków mam zero

      Żeby firma kurierska która ma pewnie najlepiej w całym kraju musiała żebrać napiwki…

    12. Nie płacić – firma zbiera dane ile może wycisnąć “na emocje”, po czym będzie jak w gastronomii: 20 zł / h, ale drugie tyle teoretycznie klienci zostawiają w napiwkach.

    13. Temu paczkomatowi, co po mnie krzyczy, że jak nie odbiorę w ciągu 48h to paczka wróci do nadawcy? Nie, dzięki. Ale ja podniosą pensje kurierom, to mogę płacić więcej za dostawę.

    14. Myślę że powinni wrzucić do PITU odpisanie 2% podatku dla ulubionego milionera, to uprościloby wiele spraw.

    15. Odwrotna_Klepsydra on

      Polska rok 2050: nie ma juz kurierów, są tylko automobilne samochody dostawcze. Tak, te też biorą napiwki.