Share.

    19 Comments

    1. Kolegi mama pracowała w Polfie, więc Vibovitem to my sikaliśmy 😉 tyle tego wciągaliśmy

    2. Nawet tu w Ameryce, w moim łóżku przetransportowałem się do kuchni w starym domu w Polsce i smakiem Vibovitu mocno mi się zaslinilo. Nie wiedziałem że portal się otworzył.

    3. Ta jedna tabletka vibovitu którą wziąłeś 20 lat temu walcząca z grypą

      ![gif](giphy|e37RbTLYjfc1q|downsized)

    4. OtherwiseJello6070 on

      SAAA-NOOO-STOOOOL

      To pamiętam, miało pomagać na niechęć do jedzenia, a słodkie było jak skurczysyn.

    5. jak byłem dzieciakiem, ktoś zrobił roztwór jodyny do przemywania jakiejś rany. Bez użycia większej ilości szarych komórek krzyknąłem “O! Vibovit!” i w zachwycie gulnąłem głębszego. Kolor musiał być przekonujący. Kaszlałem i plułem z tej nieoczekiwanej goryczy całkiem długo. Pamiętam jeszcze nieco smak obu tych napojów. Sądząc po entuzjazmie z jakim walnąłem szklanę, Vibovit bywał wtedy dla dzieciaków nie lada smakołykiem.

    6. Vibovit! Pamiętam, dokładnie taki jak na zdjęciu. Tego drugiego nie pamiętam w ogóle. Już chyba starszym dzieckiem byłam jak weszły na rynek.
      Pamiętam też soki Bobofrut. Trochę wcześniej. Koniec lat 80tych, początek 90tych. Ciężko było dostać w sklepie. Rodzice dostawali przydział z kopalni. Skrzynka Bobofrutów na kwartał. Smakowało to wtedy jak ambrozja!

    7. PrePostMidLifeCrisis on

      O, dokładnie tym faszerowała mnie babcia aż zafundowała mi witaminozę :v Dawała mi to po kryjomu i kazała chować przed rodzicami, miałam 4 lata 🙃