
I was taking notes and a thought occurred to me, or was it just me at school who was always this crazy about star pens? If you forgot your pencil case, you could borrow any pen from your neighbor, as long as it wasn’t the Christmas one, it was too valuable to give away, and kneel, you nations, as if someone else had it in their mouth and contaminated it with their bacteria.
Even though my school education has been behind me for some time, I still think that the best and most comfortable pens are the ones with stars! Others are meh, and even the chapel writes thickly like a pen. How is/was it like for others?
https://i.redd.it/694yn76phnwf1.jpeg
Posted by Yellow_Butterfly_7

26 Comments
Odpowiadając na pierwsze pytanie: Nie.
ja byłem tak bardzo alternatywkiem, że pisałem piórem wiecznym
Nie wiedziałam że była moda na nie ale faktycznie jakoś sama też zawsze nimi rysuje (i pisze) Jakoś tak można nimi sobie wygodnie lekko szkicować przed postawieniem odważniejszej linii i do tego rzadko robią jakieś kleksy. Plus mają takie cienkie końcówki
https://preview.redd.it/yrnvqpmolnwf1.jpeg?width=2550&format=pjpg&auto=webp&s=dcd1eb1da1b3e08eee1a3c52cf94e74eebacc09b
Nie było u mnie mody, ja tam nie widziałem specjalnej różnicy pomiędzy nimi a BICami
Gwiazdki w długopisy
Masakraaaaaa
Wczoraj właśnie odebrałem paczkę z tymi długopisami, bo używam w pracy i zawsze ktoś podbiera moje z gwiazdkami
Superfine 69
Choćby dlatego
Te długopisy były dla mnie zawsze niewygodne. Dłoń mnie od nich bolała!
Najbardziej lubię te długopisy, które piszą bardzo miękką i grubą linią. Dość mocno przyciskam długopisy i te w gwiazdki przez takie cienkie pisanie i twardość były ostatnimi jakie wybierałam.
Jak się uczyłam japońskiego to je odkryłam, nie ma lepszych długopisów do pisania znaków
Pamiętam że dziewczyny miały takie w niebieskie albo czerwone gwiazdki. Nie wiem, czy sobie pożyczały. My (chłopcy) bardzo szybko przerzuciliśmy się na pióra kulkowe i gelpeny.
Nie przypominam sobie + mogę źle pamiętać ale często się zacinały? Może to poprawili.
No i Pilot acroball/g2 >
U mnie była. Aczkolwiek ja chyba byłem w grupie kujonów, każdy z nas miał ulubiony długopis i długopis kolegi to zawsze było gówno XDDDD do tej pory przez to jestem maniakiem dlugopisow, ale nie tych w gwiazdki
Długopisów w gwiazdki nie pamiętam. Zresztą zwykle pisałem piórem (herb 330 – to taka chińska podróbka chińskiej podróbki, ale stalówka wytrzymywała upadek na trochę zużyta drewniana posadzkę. Więc pióro mozna było użyć jako lotki do gry w darta, albo jako ersatz majchra w bardziej żywiołowy dyskusjach tudzież do gry w pikuty :D).
Ale – mam pióro Tomy w gwiazdki (ciekawostka – na konwerterze jest znak marki Hero) i po drobnym tuningu stalówki pisze bardzo przyjemnie.
Absolutnie najlepsze długopisy. Dość cienka linia, bardzo łatwa w kontroli naciskiem. Do tego nie robią kleksów, nie zasychają i są generalnie niezawodne.
Były spoko dopóki nie odkryłem długopisów żelowych
Ja się zgadzam, długopis w gwiazdki dobrze pisze, cienka kreska i nie przerywa jak większość długopisów po krótkim czasie. Idealne dla osób które mają drobne pismo.
Od ok. trzeciej klasy podstawówki aż do dziś najczęściej korzystam ze ścieralnych długopisów Pilota – dość drogie, ale ścieralność to fenomenalny perk i to chyba jedyny długopis, którego tusz nie odbija się na palcach mojej mańkutowej ręki. Ale taki właśnie długopis w gwiazdki był moim backupem przez całe liceum – chyba drugi dla mnie najprzyjemniejszy w ogólnym używaniu.
Kocham je bo piszą najcieniej i wtedy notatki są bardziej czytelne
A to nie były jedne z najtańszych? Strasznie cienko pisały
Gdzie można kupić taki zeszyt?
Wkłady do Superfine są robione przez szwajcarski Premec. Teoretycznie da się znaleźć inne długopisy z tym samym wkładem, a widziałem też gdzieś zrobione przez Premec standardowe wkłady do Parkera.
Co najśmieszniejsze to jest chyba najlepszy produkt od TOMA. Ich pozostałe długopisy, nawet te droższe, już tak dobrze nie piszą.
http://www.premec.ch
I tak. U mnie to też było produkt luksusowy. Żyłem w trochę takiej prowincjonalnej banieczce, i jedyny sklep a artykułami szkolno-biurowymi nie miał w ofercie długopisów marki BIC. Tylko Superfine 059 i chińskie produkty długopisopodobne sprzedawane luzem, bez nazwy producenta, które były też dostępne w każdym lokalnym kiosku. Oczywiście rodzice w domyślnie kupowali chińczyki, bo były tańsze o połowę, długopis z gwiazdką trzeba było wybłagać.
Moja mama zawsze wysyłała mnie do sklepu po długopis w gwiazdki, ponoć są najlepsze :p
Najukochańsze, żadnymi się tak po chińsku nie pisało jak tymi, każda kreska widoczna elegancko, plus można było porysować fajnie w zeszycie
Na pewno nie u mnie. Zresztą widziałem te długopisy tylko kilka razy.
Cienka ostra linia vs Gruba miękka linia, FIGHT!
U nas byl szal na te zmywalne niebieskie prestiż