Today I found out that in KFC you can drink beer at a ridiculously low price for Polish conditions. As a student, I would probably leave a large part of my salary there. Now, however, drinking beer in a fast food restaurant seems a bit… krindje? I don’t know how to describe it myself. The train has already left, Mr. Colonel, too little too late as they say in Kentucky.

    https://i.redd.it/j8l1n3hmtoyf1.jpeg

    Posted by WineTerminator

    Share.

    22 Comments

    1. To są takie KFC gdzie można napić się piwa i nie będzie to zerówka? Nie spotkałem się z takimi w naszym kraju, gdzie można takie znaleźć?

    2. Już kilka lat temu byla taka możliwość w jednym z KFC w Bielsku-Białej. Kosztowało 5.99 i lane do plastiku, normalnie alkoholowe. Nie miałem okazji próbować, a teraz już to wycofali

    3. W Hiszpanii możesz wziąć zestaw w McDonald’s, taki jak w Polsce, z tą różnicą, że oprócz napojów możesz wybrać piwo 0,3. Podobno był kiedyś pilotaż w naszym kraju, ale się nie przyjęło.

    4. To chyba pomysł właściciela, bo KFC zrobiłoby tę kartkę inaczej z logo i całą oprawą.

    5. Za granicą jest to standard, nawet w galeriach handlowych. W Polsce nigdy się nie spotkałem, ale jak u nas też się zdarza to bardzo się cieszę. Ciekawe tylko, czy to jest normalny Lech, czy jakieś szczyny, które niedawno piłem w Taco Bell w Hiszpanii.

      I jawiem, że Lech to też nie jest jakieś niesamowite piwo, ale tam to były naprawdę szczyny, bardzo gazowane, słabe i o smaku rozwodnionego mokrego kartonu.

    6. Śmiesznie niska cena to jest jak sobie pójdziesz i kupisz Lecha w Żabce, a nie „lane” piwo w KFC, które pewnie jest zlewane do „beczki” z normalnie kupionych puszek Lecha. Takie same siki jak tamtejsza Pepsi.

      PS. Poza tym Lech to aktualnie siki również bezpośrednio z puszki więc szkoda na to gardła 🙂

    7. Czemu krindżowe? Ot, po prostu pijesz piwo. W Austrii w maku jest normalnie piwo, czemu i nas w tego typu lokalach miałoby nie być?

    8. Chuj z piwem, dajcie zestawy z piklowanych ogórków z Kanady do nas to może się zastanowię pierwszy raz od dawna na odwiedzenie KFC.

    9. Zawsze było piwo w KFC i zawsze był to Lech, pamiętam już >10 lat temu w KFC w Warszawie na Wiechu były leszki. I jakoś nigdy nie chciało się tam tych browarów brać bo tak jak piszesz – jakoś to nie gra po prostu.