Share.

    8 Comments

    1. Zaprasza antyszczepów żeby Polacy byli mniej zdrowi na wypadek wojny. I wogóle nie dziala w interesie Rosji….

    2. Myślę, że OP jeśli nie wrzucił tego ironicznie to nie ogarnia właśnie ironii tego mema.

      Zapraszając takich gości Rymanowski ma wyjebane na rzetelność dziennikarską. Zasłaniając się wolnością słowa robi dokładnie to, zaprasza wszelkiej maści szurów aby generować oglądalność. Czy to co gadają ma pokrycie w rzeczywistości i jakie będą tego konsekwencje jest trzeciorzędne. Liczą się kliki a kliki to hajs.

      Nie znam motywów Rymanowskiego ale powtarzanie modelu biznesowego Joe Rogana ewidentnie przynosi korzyści. Czyli zapraszania antyszczepów, głosicieli teorii spiskowych, denialistów klimatycznych, pseudohistoryków i swoich kolesi. “Bo ja tylko zadaję pytania”

    3. “W sprawie zjadania przez Rymanowskiego abortowanych płodów jest wiele sprzecznych opinii”

      “Dzisiejszy gość mówi że Rymanowski zjada abortowane płody”

      “Jaka jest prawda o zjadaniu przez Rymanowskiego abortowanych płodów”

      Zapraszam do mojego podcastu – RzetelnePolskieWolneMedium1488, #wolnośćsłowa

    4. Ale kogo on zapraszał oprócz tej babki od diet z foliarzy? Osobiście zawsze mi się podobały wywiady Rymanowskiego i chcę żyć w zapewne złudnym przeświadczeniu że to ul jednorazowy fakap

    5. Tylko do głównych mediów, wywiady u Rymanowskiego trafiły na samym końcu, więc doszukiwanie się w tym spisku czy ataków, jak zwykle, jest mało logiczne.

    6. Od jakiegoś czasu u nas każda, każdunia afera wygląda identycznie. Najpierw ktoś coś robi/mówi, następnie komuś w internecie się to nie podoba (to kto ma rację, a kto nie jest bez znaczenia). Na kolejnym etapie pojawiają się głosy poparcia dla obu stron od ludzi permanentnie online, a kiedy jest ich już dostatecznie dużo odzywają się influencerzy powiązani z polityką. Następni są ich wyznawcy, z których najglupsi zaczynają robić zupełny chlew (wtedy też niezaangażowane opinie przestają być widoczne) i normalniejsi, którzy tenże chlew uznają za dowód zupełnego upadku ludzi o przeciwnych poglądach i potwierdzenie tego, że z lewakami/prawakami/socjalistami/libkami/konserwami itd. nie ma co rozmawiać. Następnie wszyscy okopują się na swoich pozycjach, trochę podśmiechują, robią memy i powoli afera wygasa. I wtedy ktoś coś robi/mówi, a komuś w internecie się to nie podoba…

      I tym sposobem wszystko jest polityczną walką na ostre. Nawet jeśli zaczyna się od tego, że dziennikarz i gazeta (wszyscy znający doskonale swoich odbiorców) chcą sobie po prostu zarobić nie przesądzając za bardzo z wysiłkiem.