
For centuries, education was treated as the domain of exclusive church influence, and although the advent of the “age of lights” began the process of eliminating it, there are still places where the rudiments of this dependence remain. Our country can be included among them – emphasizing that a significant part of society is satisfied with this fact.
Posted by Gamebyter

16 Comments
Kogoś obchodzi co oni tam kwękają?
Wierzących przed 50-tką ze świecą szukać.
„Młodzież nasza należy do rodziców, potem do Kościoła,…” jeżeli rodzice nie należą do kościoła to pierwszego właściciela można pominąć. 😀
Niech sie potem nie zdziwią że coraz mniej ludzi chodzi na religie i do kościoła.
Appka do apostazji when?
>„Młodzież nasza należy do rodziców, potem do Kościoła, a dopiero później do państwa”
Biorac pod uwage jak kryja i ilu maja tam pedofili, to ja bym odpuscil takie teksty…
Ktoś do kogoś należy?
za duzo wina mszalnego i sie w glowach pierd*li. Po pierwsze moje dzieci sa moje nie nasze, po drugie wara od dzieci pedofile jeb*ne.
Niech spierdalają
Mi się wydawało że pańszczyznę już zniesiono i nikt do nikogo nie należy.
Już jestem stary, ale cieszy mnie że większość młodzieży już nie chodzi na religię. Jeszcze parę lat i to kompletnie zniknie ze szkoły bo nie będzie kogo uczyć.
Firmy i fabryki, w których była solidarność pozamykali jeszcze w latach ’90. Teraz mamy nowe pokolenie wyedukowanych specjalistów, które nie chce związków piętnujących pracownika za nieochrzczone dzieci. A skoro tak, to ci ludzie nie muszą też posyłać dzieci na religię, bo nie umieści ich to w kolejce do zwolnień.
Trzeba kolejnych kilku rządów PiS i nowego, głupiego pokolenia, by przywrócić dawną ciemnotę i ucisk społeczeństwa
Krytyka polityczna chce zmiany priorytetów:
1. Najpierw do państwa
2. Potem do urzędników
3. A dopiero później… znowu do państwa
Lewica jest jedynym światopoglądem, który uważa że monopole to zło i jedynym na nie antidotum jest monopol państwa.
Czarna mafia. Nie mogę się doczekać jak ci grifterzy nie bedą mieli komu wciskać tych ciemnot.
Żałosny ten kraj
Pomyślałby ktoś że dzieci i młodzież należy do samych siebie, a wszystkie omawiane tu instytucje instytucje powinny stać na straży podmiotowości i niezależności tych osób.
A oni sobie wyrywają je nawzajem niczym barbarzyńcy surowe mięso.
Nigdy nie rozpatrywałem relacji państwo – dziecko lub kościół – dziecko w kategoriach posiadania ale jak widać są różne punkty widzenia.