
I thought it was a mouse, but there is no black bar. The tail is hairy, darker than the rest of the fur, the tip is hairy. Very tiny and fat, but maybe it’s a young one. He wasn’t afraid of being picked up, no aggression or desire to run away. I would be grateful for the identification because I don’t know how to take care of this thing and whether to let it go or not because it will freeze
https://i.redd.it/tjanzgac8p1g1.jpeg
Posted by Vast_Way_2456

18 Comments
Wg mnie mysz. Wypierdol na pole.
Ratatuj
[removed]
Nowy pupilek domowy
mysz, ale domowa a nie polna. jak się nie bał to pewnie osłabiony przez coś, bo taki typ to nie czyiś pupil
Gryzonie się utylizuje, a nie zbiera do łapki. Szczególnie takie spokojne. Cholera wie co im jest i czy mogą to przenieść na ludzi.
Ale ładna, ciekawe czy by się zaprzyjaźniły.
https://preview.redd.it/az1bbzkrap1g1.png?width=1200&format=png&auto=webp&s=80cb46e112fbb9bf2fd880485cbe6949a9d6dbb8
Zbigniew!!!
To jest ta mityczna szara myszka dla anonka.
No piękna mysza. Szkoda gryzonia wywalać na mróz, bo właśnie po to się chowają po piwnicach, szopach itp., żeby im te puchate dupki nie marzły, ale z drugiej strony, to jednak nie pupilek i różne bakterie może przenosić. Ciężka sprawa ;(
Nornica może, malo szczegolowe zdjecie
Jak masz kota to będzie to dla niego świetny towarzysz.
Jak dobrze widzę, jest długi, owłosiony ogon – w tym kadrze wygląda dokładnie jak ten jeden upasiony myszoskoczek, z którym żyłem jako pacholę.
Może jakiś karczownik czy tam inny nornik?
IMO mysz domowa.
Musi być jakaś chora ta mysz ,weź opie uważaj bo moze mieć różne choroby
Zabierz od weterynarza (najlepiej takiego od gryzoni) i dopytaj. A jeżeli umrze w ciągu kilku dni, to wziąłbym pod uwagę przebadanie jej na wściekliznę, a Ty weź serię szczepionek.
Na wściekliznę nie ma lekarstwa, jak wyjdą Ci objawy to już jest za późno, w tydzień-dwa umierasz.
Edit: Trochę off topic, ale słabo, że w szkołach nie uczy się jak bardzo śmiertelna jest wścieklizna. Zawsze się tylko mówi, żeby szczepić psy itp, ale nikt mi nigdy nie powiedział o tym, że jak zwierze ze wścieklizną Cię ugryzie lub jego ślina ma kontakt z jakaś Twoją raną, to masz kilka dni na wzięcie specjalnej serii szczepionek, a jak tego nie zrobisz, to po kilku tygodniach (wiriony dostaną się do mózgu) zaczną wychodzić Ci objawy i na 100% umrzesz. Przez większość życia albo o tym kompletnie nie myślałem, albo miałem w głowie coś w stylu innych chorób, że no dobra, jak się zarażę, to lekarz da leki i mi przejdzie, a w tym przypadku tak nie jest.
Tako rzecze GPT 5.1:
“To wygląda na niewielkiego gryzonia – najprawdopodobniej mysz domową albo mysz polną.
Kilka cech z fotografii, które na to wskazują:
Smukły, długi ogon – typowy dla myszy (u norników ogon jest znacznie krótszy).
Delikatna, drobna głowa z wyraźnym, spiczastym pyskiem.
Ubarwienie brązowe, jednolite, bez charakterystycznych „grubych” włosów jak u norników.
Wielkość sugeruje młodą lub dorosłą mysz.
Jeśli znalazłeś/znalazłaś go w domu lub w jakiejś tkaninie, to tym bardziej najbardziej prawdopodobna jest mysz domowa (Mus musculus).
Jeśli chcesz, mogę pomóc zawęzić identyfikację po dodatkowych zdjęciach – najlepiej z boku i z widocznymi uszami.”
Na pytanie o to, co z nią zrobić:
“Najpierw ustalmy kluczową rzecz: gryzoń na zdjęciu wygląda na dziką mysz, nie na gatunek domowy/hodowlany. Jeśli dała się wziąć do ręki i jest apatyczna, to najpewniej:
wychłodziła się,
jest odwodniona,
albo osłabiona.
W takiej sytuacji postępowanie jest dość proste i bezpieczne – zarówno dla niej, jak i dla Ciebie.
—
1. Pierwsza pomoc
Zrób to od razu:
Ogrzanie
Umieść ją w małym kartoniku lub pudełku po butach.
Wyłóż ręcznikiem papierowym lub miękką szmatką.
Zapewnij źródło ciepła: np. butelkę z ciepłą (nie gorącą!) wodą owiniętą w ręcznik.
Nie przykładaj jej bezpośrednio do ciała zwierzaka – ryzyko przegrzania.
Spokój
Ciemne, ciche miejsce zmniejszy stres.
Nie głaszcz jej, nie trzymaj w dłoni – dzikie gryzonie boją się dotyku ludzi, nawet jeśli teraz wygląda na „oswojoną” (to zwykle efekt osłabienia).
—
2. Nawodnienie
Dzikie myszy bardzo często padają z odwodnienia.
Podaj wodę w małym, płaskim naczyniu (np. nakrętka od butelki).
Możesz dodać kroplę miodu, jeśli jest bardzo słaba (źródło szybkiej energii).
Nie próbuj poić strzykawką do pyska – łatwo spowodować zachłyśnięcie.
—
3. Po jedzeniu?
Jeśli się ogrzeje i odzyska siły:
Podaj odrobinę:
płatków owsianych,
ziarna pszenicy/karmy dla gryzoni,
kawałeczek jabłka (ale nie za dużo – biegunka!).
—
4. Co dalej?
Tu masz trzy realne opcje:
A) Zwierzę szybko dojdzie do siebie – wypuść w bezpiecznym miejscu
Najlepiej:
przy zabudowaniach,
z dostępem do schronienia (szopa, drewutnia),
NIE w otwartym polu.
B) Jeśli nadal jest osłabiona – skontaktuj się z lokalnym ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt
To najlepsze rozwiązanie, jeśli:
jest ranna,
nie je,
nie odzyskuje energii,
oddycha ciężko.
Mogę podać konkretne namiary, na takie miejsca w pobliżu twojego miejsca zamieszkania, jeśli chcesz.
C) Nie trzymaj jej jako „pupila”
Dzikie myszy nie są zwierzętami do trzymania w domu, a poza tym mogą przenosić pasożyty. To nie jest złośliwe ostrzeżenie, po prostu faktyczne ryzyko.
—
5. Z czego wynika jej oswojenie?
Jeśli nie uciekała, to najpewniej:
jest wychłodzona (na zdjęciu wygląda na otuloną kocem – to dobry krok),
miała mało energii,
wyszła z gniazda szukając ciepła.
Myszy w normalnym stanie nie dadzą się złapać jak chomik.
—
Jeśli chcesz, możesz mi powiedzieć:
czy oddycha normalnie,
czy próbuje się poruszać,
czy coś zjadła lub wypiła,
jak długo ją masz.
Dostosuję instrukcje dokładnie do sytuacji.”