Hi,

I have been fighting with Austrian Airlines for compensation for several months. It’s true that I don’t do it personally, but through a company, but the airlines refuse to grant compensation for the second time.

The situation was as follows: my flight from Vienna to Warsaw was canceled about 20 minutes before the scheduled departure, without giving a reason. I was rebooked on another flight, but I had a 7-8 hour layover in Munich and finally arrived in Poland only around 7 a.m. the next day. I was originally scheduled to land around 5 p.m. the previous day. The only thing I got from them was a voucher for a staggering 10 euros for a meal at the airport, the fact that I had to stay up all night at the airport and miss a day at work is no longer of interest to anyone.

Does anyone have a similar experience and were you able to ultimately obtain any compensation? The whole situation is really frustrating. Is there even any logical explanation as to why they keep saying no? I will add that my flight was the only one canceled at that time.

https://i.redd.it/mapgxks1rd6g1.jpeg

Posted by balitryna

Share.

15 Comments

  1. Ja miałem odszkodowanie ale nie uzyskałem go za pośrednictwem kogoś tylko po prostu napisałem maila do linii lotniczych i mi przelali na konto.
    Z tego co się orientuję to główny czynnik od którego zależy czy przydziela ci odszkodowanie jest to czy opóźnienie nastąpiło z ich winy czy z przyczyn niezależnych. Definicja przyczyny niezależnej to zapewne przyczyna sporu w sądzie. Miałem też przypadek gdy nie udało mi się uzyskać odszkodowania bo lot został opóźniony przez strajk a to zostało uznane za przyczyne niezależna.

  2. Moj temat się ciągnie od marca tego roku (British) i ponoć na luzie jeszcze moze ze 2 lata potrwać. U nas doszly koszty taksowek, noclegu itp.

  3. Generalnie pierwszym błędem było siedzenie na lotnisku. Trzeba było od tego samego pracownika który przebookowywal ci lot upomnieć się o nocleg i taksowke. To muszą zapewnić niezależnie od powodu opóźnienia/anulowania lotu i nigdy nie miałem z tym problemu (taksówka do hotelu, nocleg i taksówka back kolejnego dnia).

    Co do odszkodowania, to tu już bywa różnie, bo zależnie od powodu linia moze nie musieć go wypłacać. Mnie zwykle bez problemu wypłacali standardowe kwoty zapisane w unijnych przepisach, ale raz Lufthansa odmówiła ponieważ opóźnienie miało powstać z powodu warunków atmosferycznych (0 stopni w środku grudnia to niemożliwa do przewidzenia katastrofa. Po seriach maili do hinduso-botow i próbie angażowania niemieckiej agencji do pomocy pasażerom w końcu dałem sobie spokój.

    Edit:
    Doczytałem o linku w SMS. Trzeba było mimo tego iść do okienka linii lotniczych lub gdyby takiego nie było to do okienka ich partnera – Lufthansa czy innego Star Alliance

  4. Finair. 600 euro na główkę dla 4 osobowej rodziny, nocleg w hotelu, wyżywienie za 2 dni oraz oczywiście darmowy przelot następnego dnia

    Myślę że bez sensu używać jakiejś dziwnej kancelarii. To jest prawo UE z tymi odszkodowaniami. Dochodziłem bezpośrednio od firmy. Po prostu wypełniłem formularz na stronie finair i dołączyłem skany rachunków.

  5. Najprawdopodobniej wartość odszkodowania zależy od długości trasy i ilości godzin opóźnienia, a przynajmniej tak ma zapisane wizzair. Kilka lat temu miałem sytuację, gdzie lecieliśmy z Gdańska do Kopenhagi i około pół godziny przed odlotem, dostaliśmy powiadomienie że samolot jest opóźniony o 23 (dwadzieścia trzy) godziny. O towarzyszących emocjach związanych z tym I zakupionym już noclegiem Można sobie wyobrazić.

    Każda osoba, która złożyła wniosek o odszkodowanie dostała po 350€, chyba że robili to przez agencje, to wówczas pobierali sobie 20 albo 25% odszkodowania

  6. Ludzie, pracuję w tym od 8 lat, mogę pomóc na priv. Sprawdzanie tego to bardzo prosta sprawa

  7. WizzAir oddał kasę sam po wypełnieniu formularza, bez ani jednego wymienionego zdania. Formularz, cyk potwierdzenie przelewu, kilka dni później było 2×400 EUR.
    Od ludzi którzy byli z nami na tym(anulowanym) locie, a którzy mają w tym doświadczenie dowiedzieliśmy się też, że Rzecznik Praw Pasażerów potrafił sprawę im załatwić od ręki gdy linie lotnicze się migały. W ostateczności dopiero skorzystałbym z AirHelp bądź innych. Prawo jest tak idiotycznie napisane, że jeśli to z przyczyn niezależnych od linii, to nic(z odszkodowania) nie dostaniesz. Co jest żartem bo nam raz anulowali lot w związku ze strajkiem we Frankfurcie… który był zapowiedziany miesiąc wcześniej. Ostatnio anulowali mi lot do i z Amsterdamu przez pogodę – ale tam faktycznie przeszedł huragan. Liczy się uzasadnienie, stan techniczny samolotu czy brak obsługi to nie uzasadnienie.

  8. Ostatnim razem jak złożyłem taki wniosek bezpośrednio na stronie linii za duże opóźnienie, to dostałem praktycznie równowartość biletów w dwie strony. Cudowne uczucie. Trwało to może dwa tygodnie a wypełnienie wniosku z pełnomocnictwem za drugiego pasażera jakies 15 minut.

  9. Cały proces może potrwać nawet kilka lat. Za jeden odwołany lot Ryanair dostałem odszkodowanie (przez pośrednika) po 3 albo 4 latach – nie pamiętam dokładnie, bo nie ja kupowałem wtedy bilety. Kwestia tego że sprawa była w sądzie wydłużyła proces na tyle, że zapomniałem w ogóle że miałem odwołany lot.

  10. Nie pamiętam które to były linie, ale przechodziłem przez to z ziomkiem. Zgłosiliśmy, że chcemy walczyć o zwrot hajsu i jakoś po 2 latach go otrzymaliśmy.

  11. Linia odpowiada chyba że odwołanie było z nadzwyczajnych przyczyn, których nie mogła przewidzieć np. pogoda czy strajk. Ja złożyłem pozew przeciwko Ryanowi I spokojnie czekam na rozstrzygnięcie. Zrobiłem to sama nie przez jakąś firmę która powie że połowę odszkodowania.

  12. Ja walczę obecnie z Airdolomiti za anulowany lot z przyczyn technicznych. Meil wysłany, zwrotka ze dostarczony i od ponad miesiąca cisza. Ale nie odpuszczę. Z tego co czytałem to włoski urząd lotniczy daje czas 6 tyg na odpowiedź. Jak jej nie będzie składam skargę i choćby to miał trwać dwa lata i chodzić po sądach nie daruje, bo straciłem kilkanaście godzin….

  13. W lipcu rok temu poleciałem do Irlandii aby odwiedzić rodzinę. Lot powrotny z Dublina do Warszawy mnie ominął, gdyż Ryanair miał jakieś problemy z przebookowaniem i mi i drugiemu facetowi zabrakło miejsca. Na szczęście miałem farta, bo został z nami przy bramce jakiś pracownik Ryanaira, więc chwilę sobie z nim pogadaliśmy. Gościu był spoko, znalazł nam najszybszy lot powrotny + od razu wpisał nas do ichniejszego systemu odszkodowań. Finalnie 3h później posłali nas do Wrocławia, gdzie czekało na nas taxi do Warszawy. 2 dni po powrocie dostałem maila, że przyjęli moje zgłoszenie o odszkodowanie i zajmie im to mniej więcej koło miesiąca aby wszystko przeszło. Jakieś 3 tygodnie później dostałem przelew na prawie 1500zł, co de facto opłaciło mój lot w obie strony.

  14. Tez walczylem z wizzairem przez air helpera, pieniadze dostalem jakos po 1,5roku z powrotem z lekkim naddatkiem 🙂