Share.

19 Comments

  1. Feministki liberalne: DOMAGAMY SIĘ PARYTETÓW W RADACH NADZORCZYCH
    Feministki socjalne: NIE CHODZI O RADY NADZORCZE, CHODZI O CAŁE ŻYCIE SPOŁECZNE 
    Eseldówek: Ok, to was pogodzimy, ani parytetów nie będzie ani tu, ani tu.

  2. CalendarTemporary on

    Bo ta lewica to kukła udająca lewicę. Janusze, komuchy, onuce, cwaniacy, alkoholicy

  3. I jeszcze ten damski bokser na pierwszym miejscu. To całkiem imponujące jak beznadziejna jest polska lewica.

  4. Tak ja wiem że Polityka to jest na ogół domena mężczyzn. Tak, ja wiem że mężczyźni są w niej liczniejsi. Ale żeby partia która najgłośniej postuluje równouprawnienie nie miała na 16 województw ani jednej kobiety?

  5. Hot-Disaster-9619 on

    Nie moge zrozumieć ludzi głosujących na NL. Dużo więcej mam zrozumienia dla ludzi co głosują na korone albo konfederacje – nie zgadzam się z nimi, ale jestem w stanie zrozumieć proces decyzyjny. Proces często zatruty demagogią i chłopskim rozumem, ale jednak proces wytłumaczalny.

    Głosujących na PiS i KO też mogę zrozumieć. Na Razem – no to jak najbardziej rozumiem.

    Ale na zwasalizowane NL potakujące liberałom i posiadające okrągłe 0% szacunku dla wartości lewicowych? Nich mi ktoś wytłumaczy – czemu ludzie głosujący na NL po prostu nie zagłosują na KO? To jest to samo w innym opakowaniu. Jakby Konfa se dodała w nazwie słowo “lewica” to też by na nią zagłosowali? Dosłownie nie rozumiem profilu wyborcy NL

  6. Itchy_Extension6441 on

    Nie ma to jak dobre osoby na odpowiednim miejscu. Szejna i Wieczorek to sprawdzeni i doświadczeni politycy bez skaz, którzy na pewno przyciągną spowrotem elektorat, który z jakiegoś powodu odwrócił się z NL.

  7. Oni z równouprawnieniem maja tyle wspólnego co Konfederacja z rozsądkiem. Wiek emerytalny nadal nawet nie ruszony, to tylko jeden z wielu brakow rownosci.

  8. Nie jestem wyborcą ani NL, ani Razem, ale zastanawiam się po co w ogóle ex-Razemki ( np Daria Gosek-Popiołek czy Dorota Olko) siedzą w KKP Lewicy. Nie ma to absolutnie żadnego sensu, zwłaszcza, że mogą sobie osobne koło poselskie stworzyć. Chyba z Biejat jakieś stowarzyszenie założyły, ale co z tego jak o nim nikt nic nie wie.

    W sumie to tylko Czarzasty z koleżkami zyskuje na tej współpracy bo ma więcej głosów od klubu na papierze. A potem to jak sprawa dochodzi do obsadzenia stanowisk, to i tak jego bliskie otoczenie ma priorytet xD

    Można nie lubić tych starych komuchów, ale jak na razie oni ogrywają kanapową lewicę.