

Hello, I have a question for houseplant experts. I have had a plant in a pot for many years. As far as I know, it is some type of dracaena. It has always grown beautifully, even though I don’t have a hand with flowers. Well, I watered it once a week and transplanted it to a larger pot twice. It is approximately 80 cm high.
Unfortunately, a few months ago I noticed that the leaves were becoming dry, brown and falling off faster than before. I thought it was too tight again, so I bought a new pot and added soil. In fact, previously the roots filled almost the entire space and there was little soil there. It was probably too wet before, so I reduced its watering, but it didn’t help. I also added fertilizer sticks, with no result. There are practically no leaves left, only one new shoot (I don’t know what to call it) comes out of one branch, I can see that such a thin leaf is getting a little longer each time. It’s the one in the second photo. The other two have a few leaves that are not completely floppy, so maybe they are still alive. The fourth branch had vertical leaves, but unfortunately I broke them when replanting :(. The place is next to the window, but the exposure is eastern, so now there is almost no direct sunlight. Is there anything I can do to save it? Does it have a chance to come back to life?
https://www.reddit.com/gallery/1plkcvj
Posted by Rad3kk

13 Comments
Nie jestem pewien, jaki to typ, ale jest zima i mało słońca. Jak postawisz ją bliżej okna będzie mieć lepsze szanse na przetrwanie stresu. Ogólnie przesadzanie jest dość stresujące, dlatego lepiej z nim czekać na lepsze słońce. Ja swoje doświetlam ledami zimą. Nie są drogie, ale nie każde się nadają, muszą być specyficznie do roślin i przystawione dość blisko, tak z 15 centymetrów (oczywiście nie mówię o profesjonalnych grow lamps, bo te to zupełnie inna obsługa i cena)
Wygląda na mocno przesuszoną. Moim zdaniem może jeszcze odżyć. Podlewaj dość rzadko, ale bardzo dużo – tylko zapewnij w doniczce drenaż żeby woda nie stała
Skoro przy przesadzaniu miała mokro może część korzeni nadgniła. Ja przy przesadzaniu skracam korzenie o jakieś 20-25% i dopiero do nowej ziemi wkladam. Naturalnie warstwa drenażu (keramzyt najczęściej) no i donica z dziurą na odpływ.
Ziemia wygląda na mega zbita i przelaną. Pod dracene (chyba to jest podobna roslina) musisz mieć ziemię napowietrzoną i podlewać kiedy wyschnie. W zimie podlewanie co tydzień to hardkor. Ją podlewam co miesiac. Wyczyść liście i nie podlewaj tak dużo. Z dala od kaloryfera ale niedaleko okna. Przesadz dopiero na wiosnę do lzejszej ziemi z kamykami lub perlitem.
Napowietrzyć w sytuacji kryzysowej mozesz wkładając jakiś patyk np pałeczke do ryżu bardzo głęboko i robiąc kółka tak aby były w ziemi dziury. Szybciej obeschnie.
dzięki za przypomnienie że muszę podlać moją
Ekspert ze mnie żaden, ale kilka roślinnych wskrzeszeń za sobą mam. Roślina wygląda na przelaną, ale słowo klucz, wygląda. Jeśli liście są wiotkie i miękkie, takie jakby “spuchnięte” to tak jest na pewno. Jeśli są “chrupiące” to jest przesuszona, ale to jest moim zdaniem mniej prawdopodobne. Ja bym spróbował jeszcze raz wymienić jej całą ziemię i dokładnie oczyścić korzenie, zobaczyć czy żadne nie są zgniłe, miękkie. Następnie drenaż, nowa ziemia (trzeba sprawdzić jakie konkretnie ph musi być, tu niestety nie podpowiem) i ostre cięcie. Ktoś może mnie zgromić, że jak to ciąć jak to pora roślin na “sen”, ale w tej sytuacji trzeba roślinie dać możliwość zmagazynowania energii, a utrzymywanie gołych pędów lub gnijących części jest dla niej zbyt obciążające. Po wszystkim przenieść ją w miejsce bardziej słoneczne (wschodnie okno nie jest złe, ale rzeczywiście obecnie światła jest mało). Badyl będzie wyglądał mizernie przez jakiś czas, ale jeśli nie jest za późno i nie jest przegnity od środka to odżyje. Najlepiej też zrobić mu kwarantannę w razie czego. Powodzenia!
Ja bym ją zostawił i podlewał mniej ale częściej żeby w środku doniczki przy korzeniach nie było za mokro. Możesz delikatnie napowietrzyć ziemię, włóż patyk i rozbij ziemię żeby nie była zbita. Ja bym nie przesadzał już, bo to kolejny stres dla rośliny, a wygląda jakby była na skraju wyczerpania.
Co do diagnozowania przelania/przesuszenia po liściach to nie ma za bardzo sensu. Jak przelejesz i zaczną gnić korzebie to i tak liście będą usychać z braku wody i wtedy jak dolejesz jeszcze więcej to będzie tylko gorzej.
Nie ratować roślinki
UPDATE
Dzięki wszystkim za rady. Postanowiłem zobaczyć jak wygląda sytuacja w środku. Na pewno mogę odrzucić teorię o przesuszeniu. Nie żeby było bardzo dużo wody, ale gleba ewidentnie jest wilgotna. Problemem na pewno też były korzenie, były zwinięte w kształt poprzedniej, sporo mniejszej doniczki, jak je rozwinąłem to miały z 60cm długości. Odciałem część bo były przegniłe.
Dosypałem trochę suchej ziemi która miałem i wymieszałem z tą co była, liczę że to wchłonie trochę wilgoci. Zrobilem też otwory w ziemi, przez jakiś czas nie będę jej podlewał.
https://preview.redd.it/5brmbaizuz6g1.jpeg?width=4000&format=pjpg&auto=webp&s=28bf462e19759c865ff9ca9259029a6be59fdec4
Jeszcze spróbuję ogarnąć ten keramzyt na drenaż, i lampę do doświetlenia. Doniczka nie ma otworów ale ma takie wypustki na dole, dno nie jest płaskie więc na najbardziej wilgotna ziemia jest poniżej korzeni.
Dam za jakiś czas update czy pacjent przeżył.
Przelanie daje podobne objawy jak przesuszenie (więdnięcie liści), ponieważ przegnite korzenie nie pobierają wody.
Mam dwie draceny od 10 lat i obstawiam, że problemem jest przeciąg z okna (nawet zamkniętego). Absolutnie nie może ona stać przy oknie zimą oraz w zimne noce latem przy otwartym oknie. Wykluczyłabym przeszenie, bo są niesamowicie odporne i najpierw tylko opadają im liście w sposób zauważalny i sugestywny.
Nie jestem ekspertem ale.. z doswiadczenia powiem: zmiana ziemi i ostrozne podlewanie. Pozwolic ziemi wyschnac podlac tak zeby byla tylko wilogna a nie zalana.
U mnie to zawsze działalo.
Jak za malo wody to usycha jak za duzo to zaczyna gnic i slabnac
Prawdopodobnie splot kilku niekorzystnych zdarzeń – wyjałowione podłoże, zasolenie podłoża, wielka amplituda skrajności wilgotności (od przesuszenia do zatopienia), a na koniec kaloryfer i ciemność
Przetrwać do marca, uciąć łeb tuż pod rozwidleniem, przesadzi do nowej doniczki w nowe podłoże (z częściowym usunięciem starego z korzeni) i utrzymywać podłoże w wilgotności określanej w rolnictwie jako świeże. Nawozić regularnie niskimi dawkami nawóz (0,5 do 1 %)