Ziobro zdziwienia. Politycy się napierdalają, a my nic z tego nie mamy.
MarMacPL on
Dobra, ja jestem trochę z boku tematu więc poprawcie mnie jeśli coś mylę.
O ile dobrze pamiętam tylko część ustawy (dot. kojców?) nie podobała się prezydentowi.
Może skoro mamy prezydenta, który mówi “spoko ustawa, ale to mi się nie podoba więc wetuję” to rząd mógłby zacząć rozmawiać z prezydentem i np. dojść do kompromisu?
Nie wiem czy ten kompromis jest możliwy. Czasami się nie da, bo interesy stron są diametralnie różne. Czasami się nie da, bo któraś strona nie chce, ale – na Teutatesa – niech do kurwy nędzy spróbują. Bo to i im (koalicji rządzącej) byłoby na rękę i pewnie nam. Samym “PiS zły” i “Nawrocki wetował” nie wygrają kolejnych wyborów.
Czy nam się Nawrocki podoba czy nie to widać, że nie jest to prezydent bierny. Ma swoją wizje (bo daje swoje propozycje ustaw (być może to propozycje z Nowogrodzkiem, ale nie wydaje mi się); nie oceniam tu czy wizja rządu czy prezydenta jest lepsza – stwierdzam fakt, że ma na pewne sprawy swoją wizję, nie zawsze zgodną z wizją rządu), podpisuje cośtam dla rządu, coś wetuje. No w sumie tak to powinno wyglądać.
Do pewnego stopnia.
Bo jeśli dochodzimy do sytuacji w której rząd mówi ABC, a prezydent ABD i ani jedna ani druga strona nie ustąpi i nie zaakceptuje w pełni poglądów drugiej to nic się nie zmieni. Może warto dogadać się na ABE, które byłoby lepsze niż obecne GÓNWO.
Drathedragonlady on
I tak by zostały, bo ta ustawa nawet nie jest dobra.
4 Comments
Ziobro zdziwienia. Politycy się napierdalają, a my nic z tego nie mamy.
Dobra, ja jestem trochę z boku tematu więc poprawcie mnie jeśli coś mylę.
O ile dobrze pamiętam tylko część ustawy (dot. kojców?) nie podobała się prezydentowi.
Może skoro mamy prezydenta, który mówi “spoko ustawa, ale to mi się nie podoba więc wetuję” to rząd mógłby zacząć rozmawiać z prezydentem i np. dojść do kompromisu?
Nie wiem czy ten kompromis jest możliwy. Czasami się nie da, bo interesy stron są diametralnie różne. Czasami się nie da, bo któraś strona nie chce, ale – na Teutatesa – niech do kurwy nędzy spróbują. Bo to i im (koalicji rządzącej) byłoby na rękę i pewnie nam. Samym “PiS zły” i “Nawrocki wetował” nie wygrają kolejnych wyborów.
Czy nam się Nawrocki podoba czy nie to widać, że nie jest to prezydent bierny. Ma swoją wizje (bo daje swoje propozycje ustaw (być może to propozycje z Nowogrodzkiem, ale nie wydaje mi się); nie oceniam tu czy wizja rządu czy prezydenta jest lepsza – stwierdzam fakt, że ma na pewne sprawy swoją wizję, nie zawsze zgodną z wizją rządu), podpisuje cośtam dla rządu, coś wetuje. No w sumie tak to powinno wyglądać.
Do pewnego stopnia.
Bo jeśli dochodzimy do sytuacji w której rząd mówi ABC, a prezydent ABD i ani jedna ani druga strona nie ustąpi i nie zaakceptuje w pełni poglądów drugiej to nic się nie zmieni. Może warto dogadać się na ABE, które byłoby lepsze niż obecne GÓNWO.
I tak by zostały, bo ta ustawa nawet nie jest dobra.
https://preview.redd.it/0i9dzl1jcx7g1.png?width=787&format=png&auto=webp&s=99e5b6edd0eb80ac515d9251f38e367766e02758
Jeżeli rządowi naprawdę zależy, to zagłosują za.