


I recently received Nussbeiser as a gift and ate it in one sitting. The next day I went to the store, bought some Nussbeiser and ate it again in one sitting. I actually don’t know where it came from, because I used to be completely indifferent to this chocolate. It’s the same with the principals and I could eat them all, but I’m holding back lol. I also know that the manufacturer has changed the composition and is saving on ingredients. Unfortunately, I don’t remember what the old principals tasted like, I can only imagine their taste, since the current ones are so delicious. Maybe it would be a good idea to introduce a protected designation of origin for Polish products, like French wine or Italian cheese? I would also add some kinders to the collection. Fortunately, the manufacturer does not know what he is doing and packs the chocolate in single packages ("candy bars" hehe), so it’s easier to control yourself.
What are your guilty pleasures?
https://www.reddit.com/gallery/1qqiqcp
Posted by WineTerminator
31 Comments
250 gramową czekoladę, całe ptasie mleczko to takie 2 najbardziej oczywiste
Kinder bueno całe tony i mleczne kanapki kartonami
24szt toffefee, pozdrawiam
Grześki – paczka rodzinna 20x mini Grześków. Biorę i się oszukuję, że skoro każdy zapakowany osobno to nie wjadą na raz… jedyne wyjście to mieć ich w domu 🙂
Śniadanie bez jebańca to nie jest śniadanie.
Może to nie słodycz, ale dwie paczki chipsów bez problemu zjem. Chili-limonka z Biedry – najlepsze.
Wszystkie, chyba że zawierają sezam
wszystkie, daj więcej
Każde
Pryncypałki się skurwiły imo. Jakoś mają inny, zły smak względem tego co było
W zasadzie każde
Pryncypałki ostatnio jadłem i byłem rozczarowany tym, jak bardzo zmienił się ich smak po latach.
Litr lodów, np malaga albo bakaliowych 😁
tak
Milka Pieguski ale też wiele innych ciastek od Milki
https://preview.redd.it/2tj5tz44fcgg1.jpeg?width=1000&format=pjpg&auto=webp&s=e673ca3bc2c27c476107f0326fef08068688a49b
Są takie ciastka [łakotki kakaowe](https://imgs.search.brave.com/8EDUhasi-UfKZx3WB37pJvnT0XJRM9GINv_UXiV8_BM/rs:fit:860:0:0:0/g:ce/aHR0cHM6Ly9iaXVy/b2hpdC5wbC80Nzcw/NDYtaG9tZV9kZWZh/dWx0L2NpYXN0a2Et/c2FuLWxha290a2kt/a2FrYW93ZS0xNjgt/Zy5qcGc), ale w sumie kilka firm robi też dobre zaminniki, zdarza mi się omłucić całą paczkę do herbaty.
Opakowanie kwaśnych Jelly beans z Lidla.
Kinderki koło mnie na wierzchu nie mogą leżeć, muszę je schować, bo inaczej to mogę zjeść całą paczkę na raz. W sumie podobnie mam z rafaello/ferrero i marlenkami.
400 gram paczke kswasnycg zelkow
Kopytko
Tak
Łatwiej chyba odpowiedzieć czego nie zjadłabym w całości. Na pewno chałwy
wszystkie
Kilogram salcesonu
Wszystkie, dlatego nie kupuje.
*Które*
Wszystko, co nie ucieka i nie jest lukrecją.
https://preview.redd.it/upyh4nn2hcgg1.jpeg?width=1340&format=pjpg&auto=webp&s=b3fce4303a3d1fdeaecabc1d88870d7286f3d856
https://preview.redd.it/7j00x9u4jcgg1.png?width=800&format=png&auto=webp&s=10702fce4f1047c5d34a5545ca4043f500e3054d
Niczym kartofle.
Team jeżyki
https://preview.redd.it/yy2tqxytkcgg1.jpeg?width=427&format=pjpg&auto=webp&s=6fd5c467776318b28c4b600171542932243bb391
https://preview.redd.it/igo0gkfqmcgg1.jpeg?width=1024&format=pjpg&auto=webp&s=a7932f941c33a875a91af2463357b8fef4d2f148
Spokojnie kilka pasków mógłbym w 15 minut zjeść, gdyby nie kalorie.
https://preview.redd.it/uf0se4rbocgg1.png?width=1500&format=png&auto=webp&s=76ef6db3b8710b3ad15a9bd3b7bce8cbc3553bce
Dajcie mi dwie, zjem dwie; dajcie mi trzy, zjem trzy….
Całe opakowanie czerwonych lindorek oczywiście, a po tym cukrzycowa śpiączka w środku dnia, coś pięknego