Share.

16 Comments

  1. Boring-Meat1334 on

    Też miałem takiego barana sąsiada, o 3 w nocy się darli jakby ich zarzynali. Zwróciłem mu uwagę to powiedział, że przecież nie zamknie ust dziewczynie. Dzwoniłem za każdym razem na policję, później się ogarnęli, menelnia.
    Pisanie kartek jest nietaktem, a darcie mordy to przecież szczyt kultury.

  2. Szkoda, że nie napisali w jaki sposób się to załatwia, bo jestem ciekaw co mieli na myśli

  3. Lata temu kolega ze studiów miał taką parkę za ścianę w wynajmowanym mieszkaniu. Na jakiejś popijawie zaczęliśmy im w 20 osób bić brawo, wiwatować i domagać się bisów, po tym problem się skończył.

  4. Active_Vegetable_836 on

    Nietaktem to jest spacja przed przecinkiem. A taka ilość wykrzykników to z pewnością znak chorego umysłu, jak Pratchett pisał.

  5. Zwrócisz patoli uwagę to będą specjalnie jeszcze głośniej. Polactwo jest bardzo mściwe.

  6. No chyba kogoś pojebalo że ludzie we własnym domu mają byc cicho bo pruderia im się wbije na chatę xd

    I jeszcze ta próba zapędzenia w róg publicznie, żałosne.

    Świetnie ze ktoś odpowiedział w ten sposób.

  7. Sympatyzuję z kimkolwiek, kto odpowiada za górną wiadomość. Niewstawianie odstępu między końcem wyrazu a znakiem interpunkcyjnym to niknąca umiejętność…

    EDIT: przepraszam, ale jeśli żalący się sąsiad nie ma pewności, kto jest źródłem tych dźwięków, to jak ma niby załatwić tę sprawę dyskretnie?

  8. Technical_River5922 on

    Jedna rzecz jakiej żałuję, że nie miałam okazji doświadczyć nie mieszkając nigdy w bloku to właśnie takie sąsiedzkie ogłoszenia na klatkach.

  9. RebeliantMonster on

    Może jakieś laski mi powiedzą, co każe wam tak krzyczeć? Ja rozumiem jęki czy coś, ale niektóre to jakby były zarzynane 😆