The hobby shop had a promotion that offered free books with purchases. I took it and placed it gently in my backpack, between hard boxes, so that it wouldn’t get damaged, and when I got home it turned out that the corner had already bent 😒 If it looks like this after careful transport, I’m afraid to think what it will look like if I put it in my bag for a week and read it in the city.

Is there anything that can be done to avoid damaging the book too much?

https://www.reddit.com/gallery/1rbj3g9

Posted by Yatmai

Share.

18 Comments

  1. LordVivecIsMyWaifu on

    Oj nie pomaga fakt, że akurat książki z Warhammera są robione z naprawdę badziewnego materiału XD

    The Infinite and The Divine ma w ogóle kartki z papieru prawie że ściernego

  2. Obvious_Society_7160 on

    Nie czytać tak szczerze. Aczkolwiek jest to kwestia oszczędzania wydawcy na miękkiej okładce, personalnie staram się kupowac tylko twarde.

  3. Ty w ciągu życia też nabywasz różnych pamiątek w postaci blizn I siniaków, nie odbieraj książce szansy na doświadczenie swoich!
    Stop więzieniu książek! Koniec z trzymaniem ich pod kluczem, viva Wolne Książki!

  4. TransitionNo7509 on

    To jest literatura pulp wydana w oprawie paperack, w domyśle i z założenia jest jednorazowa.

  5. Możesz wyłożyć pudełko czymś miękkim i tam wrzucić.

    Ale IMO po prostu pozwoliłbym jej się giąć. Jak książka jest wymęczona to znaczy że była czytana.

  6. Pomijając ten jeden błąd ortograficzny to może kupienie jakiejś takiej okładki jakie się miało za dzieciaka w podstawówce? W sumie nie interesowałem się nigdy tym tematem, więc nawet nie wiem czy jest taka możliwość.

    Może będzie wyglądało specyficznie, ale pozwoli trochę ograniczyć właśnie takie niszczenie boków

  7. Książki lubią być czytane 🙂 Czytanie trochę je zużywa, ale między treścią wewnątrz, a krawędzią kartek jest taki margines, że zawartości nie zaszkodzisz… Spróbuj może potraktować te zagięcia jak patynę, jak pamiątkę po przyjemnych chwilach spędzonych na czytaniu. Zakładam, że nie starasz się nie otwierać jej przesadnie, by czasem grzbietu nie zagiąć? 😉 Sięgniesz kiedyś po tę książkę ponownie, a może ktoś inny i od razu będzie wiadomo, że nie leżała i nie zbierała kurzu jedynie. Książka sama w sobie to tylko nośnik treści – warto o nią dbać, jak o wszystko, ale na zużycie wynikające z normalnego użytkowania w ogóle nie zwracałbym uwagi.

  8. Istnieje coś takiego jak etui na książkę (z materiału) ale czy to się sprawdza to się nie wypowiem

  9. Możesz użyć etui, otulacz na książkę lub zabezpieczyć za pomocą folii samoprzylepnej do książek

  10. ja polecam taśmę scotch magic, jest matowa i nie widać jej na okładce a fajnie chroni właśnie przez takimi zgięciami czy rozwarstwianiem się okładki przy czytaniu, kleję jeszcze grzbiet i w środku przy zgięciu bo tym niektórym badziewnym wydaniom potrafią kartki wypadać bo są słabo klejone

  11. Można jakąś większą kartkę papieru tak poskładać, żeby zrobić z tego okładkę dla książki. Od biedy mzoe być nawet gazeta, a może być jakiś lepszy papier, np taki ten brązowy jakiś. Tylko wtedy okładki i tytułu nie widać, ale to można później samemu dodać

    To co co mi chodzi można zobaczyć po wygooglowaniu “okładka na książkę z kartki papieru”

  12. Eye_Acupuncture on

    Hej, można robić okładki z takiego gęstego papieru (jak w bibliotece tylko ten papier powinien być w stylu bloku technicznego), można nosić w ręce, można wkładać do takiego plastikowego pudełka i dopiero do torby (coś jak śniadaniówka, książkówka?), można ogarnąć takie burżuazyjne okładki ze wzmocnionymi rogami, albo wręcz z cienkiej sklejki.

    U mnie najczęściej bywało książka w łapkę, obkładanie papierem (brudziły się okładki w torbie) albo podejście „yolo-jebać!” i później płacz, żem durna pała.

    Edit: zapomniałam, że takie mini torby są teraz dostępne. Taki oto egzemplarz otrzymałam w prezencie i sprawdza się świetnie. Działa na książki, czytnik, tablet 🙂

    Mowa o tym: https://nadwyraz.com/koldrian-torba-bawelniana

  13. Spróbuj z przezroczystymi obwolutami takimi jak do zeszytów szkolnych. Aczkolwiek od zagiętych rogów i innych usterek pojawiających się w miarę użytkowania de facto nie uciekniesz.