Sam jestem fanem oryginalnej ścieżki, ale dzieci nie lubią czytać.
CorruptedFrames on
Wole z lektorem niż chujowym Polskim dubbingiem bez żadnych emocji w głosie aktorów
FreeManst on
Zawsze wolałem lektora, ale dopiero po latach zrozumiałem dlaczego lepiej było zatrudnić jednego profesjonalistę niż 20 amatorów w dubbingu.
l_______I on
Do teraz nie rozumiem, czemu pierwszy film z SpongeBobem nie doczekał się dubbingu
Brilliant-Bid-1495 on
No jak nie było dubbingu to te postacie takie bez osobowości byly
SmokuZnadPotoku on
Jak oglądam coś na TV w dużym pokoju, to wolę lektora nieskończenie razy bardziej bo dubbing jest strasznie cichy i niezbalansowany w stosunku do efektów dźwiękowych lub muzyki
Fantastic_Shower_357 on
Ja jak byłam dzieckiem to mało mnie obchodziło czy jest z lektorem czy z dubbingiem czy jak, dopiero później zaczyna się zwracać na to uwagę
TheNortalf on
Dubbing w filmach aktorskich jest beznadziejnym pomysłem. Lektor przynajmniej pozwala słyszeć oryginalne głosy, akcenty its. Ja często słyszę oryginalne kwestie po angielsku, zresztą tak nauczyłem się angielskiego. Będąc w Niemczech widziałem kawałek filmu z Seanen Connery w którym podkładał mu głos jakiś Niemiec, jak to była tragedia.
Lektor jest dużo lepszym rozwiązaniem niż dubbing w filmach aktorskich.
CGLyszka on
Zależy od lektora, np taki Rick and Morty dla mnie po polsku jest kozak, ale np anime żadnego nie obejrzę z dubem ani lektorem innym niż Ori. W większości gier zawsze grałem z angielską ścieżką dźwiękową i polskimi napisami jak się dało. Jak nie to full Ang. Tak jak moi znajomi wszyscy, ale jak z nimi gadałem jakiś czas temu to jeden z nich grał w wiedźmina po angielsku czego kompletnie nie potrafiłem zrozumieć, to tak jakby Japończycy woleli oglądać anime po angielsku mimo że jest gorsze i do tego w obcym języku. Each to their own I guess.
maggit00 on
Tymczasem każdy ostatnio film od Warnera i Marvela jest z dubbingiem. Jedna bitwa po drugiej przez to jest cringe’owa jak ch*j.
koxu2006 on
Nah lektor jest mega
Oliwier255 on
Imo dubbing>lektor jeśli chodzi o animacje
adamex_x on
Połowa osób w wątku chyba nie załapała że chodzi o Animacje
LandarkIEM on
Pamiętam, jak byłem zawiedziony, gdy “Asterix w Ameryce” miał lektora zamiast normalnego dubbingu. Przez to jest to moja najmniej lubiana animowana część
KingMaximus32 on
Widzę, że połowa osób tutaj psioczy na dubbing, bo widzieli tylko słabe/mierne
Chodzi o to, że dubbing może być zarówno zły, jak i dobry – tu chodzi o dobór głosów, ton dialogów, tłumaczenie
Są dubbingi które są “corny”, sztuczne, a są takie co są lepsze od oryginału
Samiu90 on
Najlepsze były momenty gdy lektor próbował śpiewać XD
Snooworlddevourer69 on
Szczerze nie rozumiem sentymentu wielu Polaków do lektora. Może z prl-owskiej nostalgii
Jak dla mnie to albo dubbing albo napisy. Lektor pasuje jedynie do starych filmów i seriali, coś jak Predator czy Kevin sam w domu. Oglądanie współczesnych kreskówek lub seriali animowanych z lektorem (o ile wogóle jest) to jest czysta Choroszcz
molier1797 on
Oj to chyba niesłyszałeś lektorów z anime. Aczkolwiek Slayers i Czarodziejka z Księżyca mieli akurat spoko to reszta to poziom typowej parodii na yt z okresu 2000-2010.
Un-Lucky-Luke1983 on
Wolę lektora, dubbing bywa pretensjonalny, wręcz wysuwa się na pierwszy plan, recepcja bajki na tym traci.
Filberto_ossani2 on
Dobry dubbing jest lepszy niż lektor
Ale zły dubbing jest O WIELE gorszy niż lektor
Ghost9f on
Nie z lektorem a z dubbingiem. Reszta się zgadza
kgurniak91 on
Preferuję oryginalne wersje dźwiękowe w 99% przypadków. Ostatnio chciałem obejrzeć koreański serial, ale napisy po angielsku był totalnie beznadziejne (“you’re” zamiast “your” itd., poza tym skopany timing, bo zdanie na 2 linijki pokazywało się przez ułamek sekundy). Zacząłem szukać czy serial jest gdzieś na VOD i okazało się, że jest za darmo na TVP VOD i z polskim lektorem… z dwojga złego już wolę to w tym przypadku.
Dealiner on
Szczerze to nigdy nie widziałem filmu animowanego z lektorem.
Za to zawsze wolałem lektora niż dubbing w filmach aktorskich dla dzieci.
ClimateOutrageous399 on
Sonic 2. Oglądałem jakieś 2 tygodnie temu w tv ale po 15 minutach wyłączyłem przez lektora
idix1 on
Ja żyłem w jakiejś alternatywnej rzeczywistości że nigdy w życiu bajki z lektorem w TV nie widziałem?
Appropriate_Pace_942 on
Bajki z polskim dubbingiem to jest naprawdę arcydzieło moim zdaniem pamiętam ja mój tata zabrał mnie do kina jak wypuścili pierwszą część aut w Polsce i ja pamiętam że nawet on oglądał z mega zainteresowaniem bo aktorzy którzy dubbingowali głos byli mu dobrze znani i w rolach z bajki byli wręcz idealnie dopasowani
Solnoctus on
Bajki, filmy animowane – > tylko dubbing. Lektor to zbrodnia. Mamy dobrych aktorów głosowych/podkładaczy głosów do tej kategorii.
Filmy aktorskie – > tylko lektor, jeśli napisy nie wchodzą w grę.
Na DOBREGO lektora nie zwraca się prawie wcale uwagi. Wiadomo, audio musi być dobrze wyważone do tego. Bo jak oryginalna ścieżka dźwiękowa jest na np 10% to totalnie bez sensu.
Nie wiem jak to jest, że polski dubbing w filmach aktorskich jest jak obdzieranie że skóry, “cringe”, a w bajkach wymiata, a w najgorszych przypadkach jest ok.
KrisWarbler on
No ja zdecydowanie wolę z lektorem niż z infantylnym dubbingiem
Mission_Crew_3874 on
Lubię lektora w filmach, ale w animacji jakoś mi nigdy nie pasuje.
SameBzdury on
Uwielbiam bajki z lektorem.
Ogrodniczek on
Lektor to tylko w chłopakach z baraków bo dodaje dodatkową warstwę humoru.
Hun_3r on
Pls teraz jak słyszę cokolwiek z lektorem mam tak ciepło w serduszku. Nostalgia goes brr
bluehexx on
Dubbing gorszy.
East_Operation3908 on
Jako dzieciak, chodziłem na bazar wymieniać kasety VHS. Raz trafiła się ‘trefna’ – komedia “Naga broń” bez lektora i napisów. Odkryłem wtedy, że aktorzy mają swoje głosy, a nie mówią takim samym. Oglądałem to w kółko dziesiątki razy, prawdopodobnie dlatego potem nauczyłem się angielskiego bez większych problemów. Do dzisiaj czasami wracam do filmów z Leslie Nielsenem – moim zdaniem mocno niedocenianym.
No, ale polskiego pierwszego przekładu Pulp Fiction nic nie przebije. Teksty czytane przez lektora weszły do języka polskiego i są przynajmniej tak dobre jak oryginał.
34 Comments
Sam jestem fanem oryginalnej ścieżki, ale dzieci nie lubią czytać.
Wole z lektorem niż chujowym Polskim dubbingiem bez żadnych emocji w głosie aktorów
Zawsze wolałem lektora, ale dopiero po latach zrozumiałem dlaczego lepiej było zatrudnić jednego profesjonalistę niż 20 amatorów w dubbingu.
Do teraz nie rozumiem, czemu pierwszy film z SpongeBobem nie doczekał się dubbingu
No jak nie było dubbingu to te postacie takie bez osobowości byly
Jak oglądam coś na TV w dużym pokoju, to wolę lektora nieskończenie razy bardziej bo dubbing jest strasznie cichy i niezbalansowany w stosunku do efektów dźwiękowych lub muzyki
Ja jak byłam dzieckiem to mało mnie obchodziło czy jest z lektorem czy z dubbingiem czy jak, dopiero później zaczyna się zwracać na to uwagę
Dubbing w filmach aktorskich jest beznadziejnym pomysłem. Lektor przynajmniej pozwala słyszeć oryginalne głosy, akcenty its. Ja często słyszę oryginalne kwestie po angielsku, zresztą tak nauczyłem się angielskiego. Będąc w Niemczech widziałem kawałek filmu z Seanen Connery w którym podkładał mu głos jakiś Niemiec, jak to była tragedia.
Lektor jest dużo lepszym rozwiązaniem niż dubbing w filmach aktorskich.
Zależy od lektora, np taki Rick and Morty dla mnie po polsku jest kozak, ale np anime żadnego nie obejrzę z dubem ani lektorem innym niż Ori. W większości gier zawsze grałem z angielską ścieżką dźwiękową i polskimi napisami jak się dało. Jak nie to full Ang. Tak jak moi znajomi wszyscy, ale jak z nimi gadałem jakiś czas temu to jeden z nich grał w wiedźmina po angielsku czego kompletnie nie potrafiłem zrozumieć, to tak jakby Japończycy woleli oglądać anime po angielsku mimo że jest gorsze i do tego w obcym języku. Each to their own I guess.
Tymczasem każdy ostatnio film od Warnera i Marvela jest z dubbingiem. Jedna bitwa po drugiej przez to jest cringe’owa jak ch*j.
Nah lektor jest mega
Imo dubbing>lektor jeśli chodzi o animacje
Połowa osób w wątku chyba nie załapała że chodzi o Animacje
Pamiętam, jak byłem zawiedziony, gdy “Asterix w Ameryce” miał lektora zamiast normalnego dubbingu. Przez to jest to moja najmniej lubiana animowana część
Widzę, że połowa osób tutaj psioczy na dubbing, bo widzieli tylko słabe/mierne
Chodzi o to, że dubbing może być zarówno zły, jak i dobry – tu chodzi o dobór głosów, ton dialogów, tłumaczenie
Są dubbingi które są “corny”, sztuczne, a są takie co są lepsze od oryginału
Najlepsze były momenty gdy lektor próbował śpiewać XD
Szczerze nie rozumiem sentymentu wielu Polaków do lektora. Może z prl-owskiej nostalgii
Jak dla mnie to albo dubbing albo napisy. Lektor pasuje jedynie do starych filmów i seriali, coś jak Predator czy Kevin sam w domu. Oglądanie współczesnych kreskówek lub seriali animowanych z lektorem (o ile wogóle jest) to jest czysta Choroszcz
Oj to chyba niesłyszałeś lektorów z anime. Aczkolwiek Slayers i Czarodziejka z Księżyca mieli akurat spoko to reszta to poziom typowej parodii na yt z okresu 2000-2010.
Wolę lektora, dubbing bywa pretensjonalny, wręcz wysuwa się na pierwszy plan, recepcja bajki na tym traci.
Dobry dubbing jest lepszy niż lektor
Ale zły dubbing jest O WIELE gorszy niż lektor
Nie z lektorem a z dubbingiem. Reszta się zgadza
Preferuję oryginalne wersje dźwiękowe w 99% przypadków. Ostatnio chciałem obejrzeć koreański serial, ale napisy po angielsku był totalnie beznadziejne (“you’re” zamiast “your” itd., poza tym skopany timing, bo zdanie na 2 linijki pokazywało się przez ułamek sekundy). Zacząłem szukać czy serial jest gdzieś na VOD i okazało się, że jest za darmo na TVP VOD i z polskim lektorem… z dwojga złego już wolę to w tym przypadku.
Szczerze to nigdy nie widziałem filmu animowanego z lektorem.
Za to zawsze wolałem lektora niż dubbing w filmach aktorskich dla dzieci.
Sonic 2. Oglądałem jakieś 2 tygodnie temu w tv ale po 15 minutach wyłączyłem przez lektora
Ja żyłem w jakiejś alternatywnej rzeczywistości że nigdy w życiu bajki z lektorem w TV nie widziałem?
Bajki z polskim dubbingiem to jest naprawdę arcydzieło moim zdaniem pamiętam ja mój tata zabrał mnie do kina jak wypuścili pierwszą część aut w Polsce i ja pamiętam że nawet on oglądał z mega zainteresowaniem bo aktorzy którzy dubbingowali głos byli mu dobrze znani i w rolach z bajki byli wręcz idealnie dopasowani
Bajki, filmy animowane – > tylko dubbing. Lektor to zbrodnia. Mamy dobrych aktorów głosowych/podkładaczy głosów do tej kategorii.
Filmy aktorskie – > tylko lektor, jeśli napisy nie wchodzą w grę.
Na DOBREGO lektora nie zwraca się prawie wcale uwagi. Wiadomo, audio musi być dobrze wyważone do tego. Bo jak oryginalna ścieżka dźwiękowa jest na np 10% to totalnie bez sensu.
Nie wiem jak to jest, że polski dubbing w filmach aktorskich jest jak obdzieranie że skóry, “cringe”, a w bajkach wymiata, a w najgorszych przypadkach jest ok.
No ja zdecydowanie wolę z lektorem niż z infantylnym dubbingiem
Lubię lektora w filmach, ale w animacji jakoś mi nigdy nie pasuje.
Uwielbiam bajki z lektorem.
Lektor to tylko w chłopakach z baraków bo dodaje dodatkową warstwę humoru.
Pls teraz jak słyszę cokolwiek z lektorem mam tak ciepło w serduszku. Nostalgia goes brr
Dubbing gorszy.
Jako dzieciak, chodziłem na bazar wymieniać kasety VHS. Raz trafiła się ‘trefna’ – komedia “Naga broń” bez lektora i napisów. Odkryłem wtedy, że aktorzy mają swoje głosy, a nie mówią takim samym. Oglądałem to w kółko dziesiątki razy, prawdopodobnie dlatego potem nauczyłem się angielskiego bez większych problemów. Do dzisiaj czasami wracam do filmów z Leslie Nielsenem – moim zdaniem mocno niedocenianym.
No, ale polskiego pierwszego przekładu Pulp Fiction nic nie przebije. Teksty czytane przez lektora weszły do języka polskiego i są przynajmniej tak dobre jak oryginał.