
Hello!
Some time ago I bought an apartment in a typical GDR block. I have lived in such and similar places before, but here I have a problem, mainly in the living room, that I can hear my neighbors. It doesn’t always depend on where they are sitting, but if they are somewhere, standing near the pipes I would be able to hear the entire conversation.
To the point, I read on the Internet, but I also wanted to ask whether pouring low-pressure foam into these gaps (the photo shows the inlet of the pipes from the upstairs neighbors) + wrapping the pipes with some lagging will help? Somewhere on a Facebook group people wrote that the foam itself can give a lot, because as we know, sound travels through the vibrations of the pipes, but I would like to do it as best as I can on my own. It is also recommended to cover the cardboard with plaster and soundproof the inside with wool, but this is no longer an option, I have just finished a general renovation and I don’t want to change anything.
Thanks in advance for any advice!
https://i.redd.it/srrjm55d850h1.jpeg
Posted by SiemensoRp

11 Comments
Jak są za głośno to po prostu bijesz w te rury żeby ich o tym poinformować. Moja sąsiadka robiła tak 20 lat.
Zabudowa gk i wypelnienie to najsensowniejsze rozwiazanie. Możesz dostawić do tego co jest, profile prowadzące przyklejasz klejem hybrydowym, do tego dwa profile cd, płyta, narożnik aluminiowy, ściany zabezpieczasz taśmą papierową i szpachlujesz do taśmy ślizgowej. Na to akryl, farba i gotowe.
Możesz spróbować założyć kawałek (np. 20 cm) otuliny z wełny na te rury przy przejściu przez strop, kupisz w każdym sklepie hydraulicznym
Wynajmowałem dwa mieszkania w takich samych blokach obok siebie, w jednym CO było zabudowane karton gipsem i nie było słychać nic, drugie mieszkanie miało gołe rury i było słychać wszystko
U mnie było słychać w łazience przez pion jak ludzie spuszczają wodę z całą zawartością 🙄. Dopiero szczelna zabudowa poskutkowała i już nic nie słychać. Więc tutaj zabudowa też powinna pomóc.
Ostatnio się dowiedziałem dlaczego te rurki są zrobione w taki sposób (z otworami na około). Otóż na ostatnim piętrze jest odpowietrznik. Jak się zatnie przy napełnianiu systemu, to po rurkach cieknie woda (najczęściej nikogo akurat nie ma w domu). Jak są ładne szczelinki (które sporo osób gipsuje), to woda spływa sobie elegancko do piwnicy i pewnie do jakiegoś odpływu. Jak się zateguje otworki przy suficie, to rozwali gładź na suficie. Jak zateguje przy podłodze, to zrobi jeziorko w pokoju.
Mieszkam w bloku 40 lat i przytrafiło mi się to pierwszy raz w zeszłym roku. Reakcja z mojej strony była szybka i straty niewielkie (i nie u mnie), ale mogło być inaczej.
Innymi słowy, polecam zostawić jak jest.
Ja bym założył otulinę izolacyjną i dosunął do samego sufitu
Brat miał nad sobą jakąś patologię nie dość że darli ryje to jeszcze bachory skakały po podłogach. Jak robił sufit to najpierw dał warstwę (chyba 6 cm ale nie jestem pewien) wełny szklanej a dopiero na to płytę gipsową. Po robocie praktycznie zupełna cisza… Co do miejsca z rurami to koledzy niżej podrzucili…
BTW u kuzyna ten sam temat, po kominie wentylacyjnym niosą się rozmowy po całym pionie…
ah, mam z takimi rurami ciekawe wspomnienie: sąsiad nade mną pędził wino w takiej wielkiej bańce. Pewnego wieczoru słyszę huk i jakieś czerowone płynie po tych rurach.
Cały pokój mi zalał i przez dwa miesiące waliło takim pół przerobionym wińskiem.
NAWALENIE MOŻE SIĘ SKOŃCZYĆ ROZSADZENIEM.
Lepiej powtykana wełna mineralna (kijaszek/drut) a od wierzchu możesz “zamaziać” na równo pianką. nałożyć potem kawałki siatki tynkarskiej (w rolce)+tynk (elasytyczny, np Baumit tynk silikonowy) i zamalować potem farbą akrylową
slyszysz sasiadow bo rury sa w takich tulejach, ktore umozliwiaja ich prace i tam nie ma i nie bedzie nigdy szczelnosci. Zabudowa GK ci starczy na spokojnie, polecam zrobic w ten zabudowie kratki wentylacyjne aby byl obieg powietrza. To i tak juz sporo da.