Po wojnie United Nations Relief and Rehabilitation Administration (UNRRA) dostarczała w ramach pomocy gospodarczej/ humanitarnej wszystko. Od żywności po traktory. To była taka rozgrzewka przed planem Marshalla, który oczywiście odrzuciliśmy, bo po co mieć dobrobyt, skoro można się unieść komunistycznym honorem?
stilgarpl on
Pamiętasz scenę z “Samych swoich” gdzie mówią o amerykańskim koniu i innych takich rzeczach? Zaraz po wojnie UNRRA dawała pomoc dla Europy.
Antares428 on
Też mamy podobny, tyle że jutowy, i jeszcze w sumie nie tak dawno był w użyciu na ziemniaki.
Bormanov on
Nie zapomnijmy o stonce 😁
Afraid_Line_7948 on
W latach 1981-1985, czyli w czasach zapaści ekonomicznej i w czasie stanu wojennego, Polska otrzymywała pomoc humanitarną z USA. Paczki szły przez Czerwony Krzyż i Caritas. Głównie mąka i mleko w proszku dla niemowląt, leki, olej, masło, ale też czekolada, pieluchy, zabawki, konserwy mięsne. To były tak zwane dary kościelne. Pamiętam jak z matką poszłyśmy po mleko, ale jedyne co dostałyśmy to zabawkę E.T pachnącego czekoladą…
Nie, to nie jest worek z lat 50 czy wojennych. Jest zrobiony z polipropylenu, a ten zaczęto stosować dopiero na początku lat 70 tych. Wcześniej stosowano naturalne worki jutowe.
btw KC =Kansas City, FF =Food for Freedom, 33150 – numer kontraktu.
electric_xylophone on
No raczej że ktoś go przyniósł, worki same nie chodzą duh?!?
DieMensch-Maschine on
Jak ojciec siedział w pierdlu za Solidarności, mieliśmy taki sam, ale pełen mąki.
9 Comments
To z unry
Pomoc humanitarna po wojnie.
Po wojnie United Nations Relief and Rehabilitation Administration (UNRRA) dostarczała w ramach pomocy gospodarczej/ humanitarnej wszystko. Od żywności po traktory. To była taka rozgrzewka przed planem Marshalla, który oczywiście odrzuciliśmy, bo po co mieć dobrobyt, skoro można się unieść komunistycznym honorem?
Pamiętasz scenę z “Samych swoich” gdzie mówią o amerykańskim koniu i innych takich rzeczach? Zaraz po wojnie UNRRA dawała pomoc dla Europy.
Też mamy podobny, tyle że jutowy, i jeszcze w sumie nie tak dawno był w użyciu na ziemniaki.
Nie zapomnijmy o stonce 😁
W latach 1981-1985, czyli w czasach zapaści ekonomicznej i w czasie stanu wojennego, Polska otrzymywała pomoc humanitarną z USA. Paczki szły przez Czerwony Krzyż i Caritas. Głównie mąka i mleko w proszku dla niemowląt, leki, olej, masło, ale też czekolada, pieluchy, zabawki, konserwy mięsne. To były tak zwane dary kościelne. Pamiętam jak z matką poszłyśmy po mleko, ale jedyne co dostałyśmy to zabawkę E.T pachnącego czekoladą…
Nie, to nie jest worek z lat 50 czy wojennych. Jest zrobiony z polipropylenu, a ten zaczęto stosować dopiero na początku lat 70 tych. Wcześniej stosowano naturalne worki jutowe.
btw KC =Kansas City, FF =Food for Freedom, 33150 – numer kontraktu.
No raczej że ktoś go przyniósł, worki same nie chodzą duh?!?
Jak ojciec siedział w pierdlu za Solidarności, mieliśmy taki sam, ale pełen mąki.