
1.7 km – this is the distance between the parliamentary office of Anna Maria Żukowska and the parliamentary complex at ul. Rural. The Left MP ran in the elections from Warsaw, she has her office in the very center of the capital. It turns out, however, that last year she settled over PLN 38,000 in mileage. PLN, which means that she traveled an average of 90 km every day, including Saturdays and Sundays. Member of Parliament, asked by "Fact" about mileage, she did not comment.
https://www.fakt.pl/pieniadze/poslanka-anna-maria-zukowska-rozliczyla-wysoka-kilometrowke-wyjezdzila-w-rok-33-tys/yz3x7mt
Posted by wagon-foudre

16 Comments
Najlepsze jest to że aby posłowie mieli przestać kraść z kilometrówek zależy… od tego czy sobie to przegłosują XD genialny system
Wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy musi przecież trzymać poziom.
Na marginesie, Lewicy chyba bliżej ideowo do PSLu, niż do Razem.
Czy na sali jest ktoś kto bardziej ośmiesza wizerunek Lewicy?
Że to kant to oczywiście. Że to dziadostwo, również. Odległość biura poselskiego od Sejmu nie ma ŻADNEGO znaczenia.
> 1,7 km — taka odległość dzieli biuro poselskie Anny Marii Żukowskiej od kompleksu sejmowego przy ul. Wiejskiej.
> każdego dnia, wliczając soboty i niedziele, przejeżdżała średnio 90 km
Biedna AMŻ, każdego dnia musi robić *53 kursy* pomiędzy domem a biurem 😉🙃
Pamiętajmy jednak że to jest element kosztu biura poselskiego.
NIE EKSTRA wydatek, tylko element stałego ryczaltu na biuro.
Różnica jest taka że o ile inne wydatki na biuro powinny mieć dokumentację (wynajem, pracownicy itp) kilometrówka jest na deklaracje.
Kilometrówki muszą odejść, parafrazując klasyka.
Za takie coś pani powinna stracić mandat
Jakim cudem wyjeździła tyle siedząc w wannie?
Powinna:
1. zwrócić całą kilometrówkę
2. zapłacić karę finansową za wyłudzanie
3. zostać zwolniona/wyrzucona z partii jak i z sejmu
4. dostać dożywotni zakaz zatrudnienia na jakimkolwiek pubilcznym stanowisku
Wszystko na raz.
Richard jest dumny
Przypominam że tylko Razem nie rucha nas na hajs
(kwoty są średnią na jednego posła z danego klubu/koła)
https://preview.redd.it/z3yyca9vwo1h1.jpeg?width=680&format=pjpg&auto=webp&s=417f90a989e52e7b1fb9fcbca5a5a5af99a59e20
GRIFT jest politycznie neutralny.
To my mamy się żreć o to czy prawica czy lewica czy centrum czy jeszcze coś.
Tamci mają spokój… a powinno być odwrotnie.
Dobra, ale podawanie tego jako średnia na dzień, czy podkreślanie dystansu do biura to jest jednak jawna manipulacja, zresztą nic dziwnego, biorąc pod uwagę, że to Fakt. Mam nadzieję, że posłowie robią jednak więcej niż tylko jeżdżenie z biura do sejmu i z powrotem.
A w tą kwotę nie wchodzi też np. koszt wynajmu długoterminowego?
Bo jeśli tak jest uznanie że to tylko rozliczenie za przejechane km to naciąganie.
Zabawne to, że według tabelki w artykule Żukowska jest trzecia* – a jest nie tylko postacią tutyłową, ale i jedyną wymienioną z nazwiska. To że dla Lewicy (i “Lewicy”) standardy są wyższe to nic nowego, i może i dobrze. Ale to i tak śmieszne jak bardzo jest nielubianym nazwiskiem, że to na niej świetnie się kręci gównoburzę, i potem 37 komentarzy ludzi nie zwraca nawet na to uwagi.
[*] A nawet to jest lekko naciągane, bo według [źródła](https://jakglosuja.pl/kilometrowki) jest dopiero piąta „najgorsza”.