
Auchan online store. But out of curiosity, I checked and this is not an exception because it is also the same in another online store (probably Leclerc).
Same manufacturer’s address, same nutritional value, etc., so it looks like it’s literally the same product.
Small cans or packages of food products are often less profitable. But this is probably the first time I’ve seen a small can be MORE EXPENSIVE than a large one at a standard price, without any promotions, etc. xD
https://i.redd.it/vkc9lbg1zb3h1.png
Posted by stonekeep

29 Comments
Przecież ta 200g jest o wiele większa niż ta 400g. To chyba normalne, że będzie więcej kosztować
Gdybym miał zgadywać to próba wałka. Ta niżej wygląda na większą optycznie, można się łatwo nabrać nie czytając.
Nie kupiłbym nic z dawtony. Straszne badziewie.
Może krótsza data na dużych. Albo żeby klient się lepiej poczuł kupując dużą.
Ja rozumiem to tak.
Mało kto potrzebuje na jeden raz 400g fasoli. Otwierasz, zostaje na dłuższy czas, leży w lodówce, psuje się wyrzucasz.
200g na jeden raz jest idealne, nic się nie marnuje, nie psuje, nie smierdzi, raz wykorzystane i puste opakowanie leci do śmieci. Wiewiórki przychodzą do Twojego ogródka dzięki temu, że jest się eco.
Producent też to czuje i daje wyższą cenę na taki produkt. Ktoś chętnie zapłaci trochę więcej dla wygody i brak poczucia zmarnowania jedzenia. Tzn, ja mam tak z kukurydzą, bonduelle ma takie małe puszeczki.
Znałem ludzi, którzy są tak pierdolnięci, że kupiliby mniejsze za więcej gdyby potrzebowali 200g byle tylko nie wyrzucać jedzenia bo jednocześnie nie ufają, że cokolwiek, co stoi otwarte dłużej niż jeden dzień nadaje się jeszcze do spożycia.
W materiałach budwolanych to już zupełna jazda. Jak masz dziurę w ścianie do załatania to pewnie lepiej kupić 20kg paczkę tynku niż 2kg.
Sprawa jest bardzo prosta: wklejasz deep fejka.
Coś takiego jest niemożliwe, ponieważ ceny ustawiane są wyłącznie przez Popyt i Podaż, tak działa Święty Wolny Rynek – bierzemy krzywą popytu, krzywą podaży, tam gdzie się przecinają wychodzi nam cena.
W związku z tym niemożliwe jest, żeby mniejsza puszka kosztowała więcej, to sprzeczne z Zasadami Ekonomii (TM). /s
Pewnie ma więcej białka xD
Często to się zdarza, mniejsze produkty kosztują więcej. Nie tylko jedzenie, kiedys kupowałam lusterko w Rossmanie, różniły się tylko wielkoscia, no i ceną, mniejsze było 70% drozsze.
Wydaje mi sie, że to bazuje na ludziach którzy nie mają czasu sprawdzać i po prostu biorą mniejsze w domyśle “tańsze”. Może 2 osoby na 100 sie nabiorą ale na nich zysk podwójny.
Może być że pozbywają się opakowań 400g
Jeśli produkt schodzi wolniej, to trzeba obniżyć cenę, by w ogóle się sprzedał przed terminem ważności.
Test na inteligencję i czytanie że zrozumieniem kupującego
400g puszki są standardowe gdy 200g puszki nie są, dodatkowo płacisz za wygodę że masz puszkę “na raz”.
Także, troszkę droższe do wyprodukowania + wygoda = droższy produkt mimo mniejszej gramatury
Nie widzę w tym nic dziwnego. Kupowanie większych opakowań zwykle bardziej się opłaca i wychodzi taniej w przeliczeniu na 100 g czy 100 ml. Pamiętaj, że płacisz nie tylko za produkt, lecz także, a może przede wszystkim za opakowanie i koszt jego wytworzenia.
Może być jakaś nowsza partia z nową ceną, kolejne większe puszki też dostaną “update”. Ew. w drugą stronę, jakaś promka na duże bo wyprzedają magazyny.
Zakładam, że to kwestia tego, że pod względem sprzedaży popularniejsze jest 200g niż 400g. Jeśli ktoś chcę złapać taką puszkę, bo potrzebuje np. do fasolki, to opłaca mu się bardziej 200g niż 400g z których użyje połowy, a co z resztą? Klient nie zwróci uwagi, złapie 200g i do kasy. A kasa się zgadza.
Jeszcze zauważyłem że w Auchan cukier w opakowaniu 1 kg jest tańszy niż w opakowaniu 2 kg, w przeliczeniu na kilogram.
Puszki w małych gramaturach były drogie lub droższe od regularnych odkąd pamiętam. Podatek singla – sam kupuje najmniejsze puszki Bonduelle, które kosztują tyle samo (lub więcej) co te duże, a cena za kilogram jest około dwa razy wyższa (a nawet 4-6 razy większa niż puszki marek własnych Lidla czy Biedry).
Wielu ludzi jest singlami, nie zakłada rodzin itp to trzeba na nich jakoś zarobić. Ludzie kupują tyle ile potrzebują, więc często decydują się na droższy mniejszy produkt niż ten regularny. Jest wiele produktów “na raz”, które kompletnie się nie opłacają ale ludzie je nadal kupują.
Wolny rynek
Oczywiście, 200g jest bardziej popularne i sprzedaje się jak pojebane, puszki nigdy nie stoją w sklepie obok siebie więc klient nie widzi tej bzdury a jak bierze puszkę 200g (bo tyle potrzebuje) to jest zadowolony że nie płaci za 400g. Normalne zagranie marketingowe.
Opcja 2
200g nie ma się sprzedać wgl, masz kupić 400g bo jakiś frajer w korpo ma KPI na sprzedaż określonej ilości towaru.
Ta 400 to nie jest z zalewą?
pierwsza puszka jest dla osoby, która jeszcze tej fasoli nie spróbowała (stąd napis: *Spróbujesz. Pokochasz*)
druga puszka jest już dla osoby uzależnionej, dla której cena nie gra roli, i 200g potrafi wciągnąć sama (napis: *Puszka w sam raz na raz*)
(ktoś, kto ustala te ceny obsłuchał się za młodu Notorious B.I.G. ‘Ten Crack Commandments’)
Chwila, w gramach est 200g a w kg jest 0,12 kg? Tak samo większa – 400g i 0,24 kg. Chyba w 200g nie ma wagi puszki?
Ta na dole ma cool szeroką puszkę
Sa takie produkty. Z pamieci ci teraz nie podam bo zapomnialem jakie to byly. Wydaje mi sie ze zel pod prysznic old spice ten wielki wychodzi drozej niz male ale nie jestem tego pewny w 100%.
Gdzie to spotkałaś? W Polsce się pojawiło? Czy jesteś w podróży?
Służę pomocą to oczywiście wizualizacja sentencji “więcej znaczy mniej” nomen Omen bardzo udana
Przypominam, że właściciel Dawtony robił wałki z działkami pod CPK za poprzedniego rządu.
Jak się ojebuje Polskę na dziesiątki milionów (o których wiadomo) to czemu nie na 200g czerwonej fasoli też.