1. Czechy – 126
2. Austria – 98
3. Niemcy – 88
4. **Polska – 86**
5. Rumunia – 83
6. Bułgaria – 80 itd.
Więc w całej europie widać mocny spadek w stosunku do widocznych w tym poście danych z 2019.
Lukaros_ on
Piwo to moje paliwo
darkszluf on
“Piwo to moje paliwo”
ziemniak1213 on
Co tak słabo panowie? Musimy się poprawić.
ourgon on
W Niemczech coraz więcej Muzułmanów, a i młodsze pokolenia w każdym kraju już mniej chętnie sięgają po alkohol. Piwo też nie każdemu smakuje.
U nas piwo to w miarę tani i akceptowany społecznie (hehe piwko do grilla, po treningu, bo upał itd) środek by się trochę oszołomić. Nadal jednak to alkohol. Sam się ograniczam do 1×0,5/2×0,33l piw raz na jakiś czas i jakkolwiek to brzmi, piję dla smaku. Bezalkoholowe niestety nadal dziwnie smakują jak gazowany sok z marchwii albo inne wynalazki.
16 Comments
Dla porównania: [Spożycie alkoholi wysokoprocentowych w Europie](https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1to1yb8/spo%C5%BCycie_alkoholi_wysokoprocentowych_w_europie/)
Ale że więcej od Niemców? Chociaż widząc, że Austria ma więcej od nas to ciekawe jaki wynik ma sama Bawaria.
No i namówił
Każda taka mapa pokazuje co innego więc sorry wszystkie te dane są z dupy.
Stary, to sa dane sprzed 7 lat. Mysle ze malo aktualne
Czyli średnio pijemy więcej niż jednego browara na dwa dni? Grubo
🇨🇿🏔💪Česko Horou💪🏔🇨🇿
No ale to dane WHO z 2019 roku…
POLSKA GUROM
No jak tak wszystko normalizujemy, co jest związane z alkoholem to się nie dziwię 🙂
[Tutaj dane z 2024.](https://brewersofeurope.eu/wp-content/uploads/2025/12/eu-beer-trends-2025-web.pdf)
Kraj – Litr Per Capita
1. Czechy – 126
2. Austria – 98
3. Niemcy – 88
4. **Polska – 86**
5. Rumunia – 83
6. Bułgaria – 80 itd.
Więc w całej europie widać mocny spadek w stosunku do widocznych w tym poście danych z 2019.
Piwo to moje paliwo
“Piwo to moje paliwo”
Co tak słabo panowie? Musimy się poprawić.
W Niemczech coraz więcej Muzułmanów, a i młodsze pokolenia w każdym kraju już mniej chętnie sięgają po alkohol. Piwo też nie każdemu smakuje.
U nas piwo to w miarę tani i akceptowany społecznie (hehe piwko do grilla, po treningu, bo upał itd) środek by się trochę oszołomić. Nadal jednak to alkohol. Sam się ograniczam do 1×0,5/2×0,33l piw raz na jakiś czas i jakkolwiek to brzmi, piję dla smaku. Bezalkoholowe niestety nadal dziwnie smakują jak gazowany sok z marchwii albo inne wynalazki.
