
Most of the money that the Cancer Fighters Foundation allocated to support hospitals has not yet been transferred to the facilities’ accounts, “Rzeczpospolita” found out. Some hospitals are still negotiating the provisions of the donation agreement. The experts we talked to find them controversial. Funds from the collection are transferred to the foundation’s bank account. The deposit has already generated PLN 1 million in interest.
https://www.rp.pl/spoleczenstwo/art45219931-pieniadze-ze-zbiorki-latwoganga-szpitale-skarza-sie-na-zapisy-umow-pieniedzy-nie-otrzymaly
Posted by Szuchow

14 Comments
Po ostatnich kontrowersjach w szpitalach, wcale mnie nie dziwi, że ktoś chcę się upewnić na co te pieniądze mają trafić, a nie do kieszeni lekarzy. Lokata też niewiele może znaczyć, jeżeli te pieniądze są dalej przekazane w dotacji. Afera będzie jak te pieniądze wypłyną z fundacji gdziekolwiek indziej niż gdzie miały trafić.
Łatwyszmal zebrał pieniądze na Fundację Odsetki Fighters
‘Umowa daje fundacji prawo do żądania zwrotu darowizny w części lub w całości, w tym z odsetkami – nawet do 120 proc. wartości darowizny po zakończeniu modernizacji. Taką możliwość Cancer Fighters chce zachować, jeżeli pojawią się zastrzeżenia co do inwestycji, np. w przypadku niewywiązania się przez szpital z harmonogramu i zakresu prac, rzetelności przedstawionych dokumentów czy innych istotnych naruszeń’
Szanuję podejście. Polskie szpitale są siedliskiem patologii i nie można po prostu zaufać, że pieniądze trafią gdzie trzeba.
No dobra, szpitalom nie podobają się zapisy w umowie, które i dlaczego?
Biedni lekarze nie dostaną pieniędzy na premię
Edit: /s, bo poprzednio zapomniałem i już mi ktoś życzenia śmierci na dm-ach wysyła
Ja wiem że spzitale są obecnie na świeczniku, i dobrze, ale kryteria zbyt szerokie, lub zbyt uznaniowe stwarzają ogromne pole do nadużyć po drugiej stronie. Nie wiem jak konkretnie jest, nie znam kwitów ale są fragmenty które trochę słabo świadczą o fundacji: “fundacja początkowo domagała się też od szpitala zabezpieczenia kwestii zwrotu darowizny aktem notarialnym z poddaniem się egzekucji. Ostatecznie od tego odstąpiła, ale oczekuje zabezpieczenia w innej formie. To poważne obciążenie, które umożliwiałoby Cancer Fighters dochodzenie zwrotu pieniędzy bez wcześniejszego procesu o zapłatę, po uzyskaniu klauzuli wykonalności.” – fajnie że się wycofali ale samo to że w ogóle próbowali przepchnąć coś takiego jest bardzo słabe, a jak widać dalej brną w mniej więcej tym kierunku, mi osobiście słabo to pachnie.
A to ci niespodzianka, któż by się spodziewał
Jak dla mnie git, to nie są datki dla zarządu tylko faktycznie mają pomóc
Tymczasem Owsik zbiera na uran dla Czeczenów.
I dobrze. niech się upewnią 1000x że te pieniądze trafią tam gdzie powinny a nie do prywatnych kieszeni
I bardzo dobrze, że fundacja wymaga takiej umowy. Dobrze wiemy jak kończy się dawanie pieniędzy instytucją publicznym bez nadzoru.
Muszę ponieść realne konsekwencję jeśli przepierdolą pieniądze na byle jaki sprzęt od firmy szwagra dyrektora lub coś podobnego.
Mówicie, że dobrze. Ale dla kogo?
Nie dogadają się, szpitale kasy nie wezmą i po co ta cała zbiórka wtedy?
Te wymagania są tak ustalone jakby ktoś chciał, żeby tych pieniędzy szpitale nie przyjęły xd
O tak krótko i afera? Bylem pewny że wypłynie coś.