>Według ustaleń RMF FM prawie 40 tys. polskich kierowców ma orzeczone co najmniej dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, 52 osoby mają takich zakazów co najmniej 10, natomiast rekordzista – 30-letni kierowca z powiatu bolesławieckiego na Dolnym Śląsku – ma ich 23, w tym 15 aktywnych. Mężczyzna miał stracić prawo jazdy po tym, jak złapano go pijanego za kółkiem. Wielokrotnie jednak lekceważył zakaz. Łącznie ponad 209 tys. osób posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów w Polsce, natomiast 75 tys. dożywotni. Rozgłośnia interweniowała w tej sprawie u ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka. – To jest wina aktów oskarżenia – za mało wnioskują, a sądy dają tyle, ile daje prokurator. Tu możemy zadziałać: zrobić szkolenie dla sędziów orzekających wobec piratów drogowych, by pokazać nieskuteczność – mówił podczas czwartkowej (18 września) konferencji Żurek.
>Tymczasem w piątek RMF FM podało, że minister sprawiedliwości “chce zmian w przepisach, które sprawią, że złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów pociągnie za sobą orzeczenie zakazu dożywotniego. Dodatkowym elementem ma być przepadek pojazdu. Oprócz tego resort sprawiedliwości chce podwyższenia dolnej granicy kary finansowej w takich przypadkach do 10 tysięcy złotych”. Mają być też plany zmiany przepisów Kodeksu karnego na takie, które utrudnią warunkowe zawieszenie kary wobec pewnych grup skazanych. “Chodzić ma o to, by teraz o wiele trudniej było uzyskać takie zawieszenie kierowcom, którzy złamali orzeczenie sądu o zakazie prowadzenia pojazdów, a także tym, których zatrzymano pijanych za kółkiem i mieli co najmniej półtora promila alkoholu w organizmie” – czytamy.
Slow_Ad2458 on
Nie spieszą się – ale lepiej późno niż wcale
kindDarwin on
Nie wiem co jest bardziej oburzające. Kierujący z zakazem, czy sędziowie którym Żurek chce robić szkolenia. A tak w ogóle, to w czym problem? Zwinąć te wszystkie WORDy, egzaminy i jakieś śmieszne prawka jazdy z czipsów. Nie widzę w tym wartości, co potwierdza absurdalna sytuacja z nieskutecznymi zakazami. Zakup lub najem pojazdu powinien być licencjonowany. Licencje podzielone na kategorie względem parametrów pojazdów. Bariera finansowa i szereg wymogów formalnych powinen odsunąć patusów zza kółka. Kłopoty z prawem, ze zdrowiem, zaległości w opłatach? Nie masz możliwości kupna pojazdu. Użyczyłeś komuś bez licencji swój pojazd? Sroga kara finansowa dla obu i przepadek wozu na dzień dobry. Bez sądu, administracyjnie. Osobne zasady dla firm i kierowców zawodowych.
Zibou_TK on
Whatever i tak gónwo to da
CHRIS_KRAWCZYK on
kraj z gówna i patyków xD
jombrowski on
Zakaz dożywotni niczego nie zmieni. Kary więzienia dawać.
Maleficent-Advisor on
Ja pierdole, jak da sie miec az 23 zakazy prowadzenia???
sporsmall on
Za pierwsze złamanie zakazu dożywotni zakaz prowadzenia oraz dożywotni wpis do jawnego rejestru kierowców z zakazem prowadzenia pojazdów.
Za drugie złamanie zakazu 30 tys. zł grzywny
Za trzecie i kolejne złamanie zakazu 3 miesiące więzienia.
Najlepiej aby kara grzywny była wielokrotnością minimalnego wynagrodzenia aby jej realna wartość nie malała. Orzekanie o każdej z tych kar powinno się odbywać w trybie przyśpieszonym. Za potwierdzone/udowodnione doniesienie o tym, że kierowca z dożywotnim zakazem prowadzi pojazd nagroda w wysokości minimalnego wynagrodzenia.
decPL on
Czyli kierowca jeżdżący obecnie z ośmioma zakazami prowadzenia pojazdów, będzie mógł jeździć z jednym – dożywotnim? To wygodne nawet, mniej papierków – trzeba szanować władze jak chce zmniejszyć biurokrację dla szarego człowieka.
Bartek_Bialy on
>minister sprawiedliwości “chce zmian w przepisach, które sprawią, że złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów pociągnie za sobą orzeczenie zakazu dożywotniego
Problem w tym, że Trybunał Konstytucyjny orzekł, że dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów jest [niezgodny z konstytucją](https://kdkadwokat.pl/blog/dozywotni-zakaz-prowadzenia-pojazdow/). Niezły bałagan: TK wydaje orzeczenia, ustawodawca prawa nie zmienia, minister chyba nawet nie wie jaka jest sytuacja.
LupusTheCanine on
Żadne rozwiązanie poza zamknięciem w więzieniu nie powstrzyma osoby, która do sklepu ma kilkanaście kilometrów, a do pracy kilkadziesiąt, od jeżdżenia samochodem jeżeli nie ma sensownej alternatywy.
11 Comments
>Według ustaleń RMF FM prawie 40 tys. polskich kierowców ma orzeczone co najmniej dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, 52 osoby mają takich zakazów co najmniej 10, natomiast rekordzista – 30-letni kierowca z powiatu bolesławieckiego na Dolnym Śląsku – ma ich 23, w tym 15 aktywnych. Mężczyzna miał stracić prawo jazdy po tym, jak złapano go pijanego za kółkiem. Wielokrotnie jednak lekceważył zakaz. Łącznie ponad 209 tys. osób posiada aktywny zakaz prowadzenia pojazdów w Polsce, natomiast 75 tys. dożywotni. Rozgłośnia interweniowała w tej sprawie u ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Waldemara Żurka. – To jest wina aktów oskarżenia – za mało wnioskują, a sądy dają tyle, ile daje prokurator. Tu możemy zadziałać: zrobić szkolenie dla sędziów orzekających wobec piratów drogowych, by pokazać nieskuteczność – mówił podczas czwartkowej (18 września) konferencji Żurek.
>Tymczasem w piątek RMF FM podało, że minister sprawiedliwości “chce zmian w przepisach, które sprawią, że złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów pociągnie za sobą orzeczenie zakazu dożywotniego. Dodatkowym elementem ma być przepadek pojazdu. Oprócz tego resort sprawiedliwości chce podwyższenia dolnej granicy kary finansowej w takich przypadkach do 10 tysięcy złotych”. Mają być też plany zmiany przepisów Kodeksu karnego na takie, które utrudnią warunkowe zawieszenie kary wobec pewnych grup skazanych. “Chodzić ma o to, by teraz o wiele trudniej było uzyskać takie zawieszenie kierowcom, którzy złamali orzeczenie sądu o zakazie prowadzenia pojazdów, a także tym, których zatrzymano pijanych za kółkiem i mieli co najmniej półtora promila alkoholu w organizmie” – czytamy.
Nie spieszą się – ale lepiej późno niż wcale
Nie wiem co jest bardziej oburzające. Kierujący z zakazem, czy sędziowie którym Żurek chce robić szkolenia. A tak w ogóle, to w czym problem? Zwinąć te wszystkie WORDy, egzaminy i jakieś śmieszne prawka jazdy z czipsów. Nie widzę w tym wartości, co potwierdza absurdalna sytuacja z nieskutecznymi zakazami. Zakup lub najem pojazdu powinien być licencjonowany. Licencje podzielone na kategorie względem parametrów pojazdów. Bariera finansowa i szereg wymogów formalnych powinen odsunąć patusów zza kółka. Kłopoty z prawem, ze zdrowiem, zaległości w opłatach? Nie masz możliwości kupna pojazdu. Użyczyłeś komuś bez licencji swój pojazd? Sroga kara finansowa dla obu i przepadek wozu na dzień dobry. Bez sądu, administracyjnie. Osobne zasady dla firm i kierowców zawodowych.
Whatever i tak gónwo to da
kraj z gówna i patyków xD
Zakaz dożywotni niczego nie zmieni. Kary więzienia dawać.
Ja pierdole, jak da sie miec az 23 zakazy prowadzenia???
Za pierwsze złamanie zakazu dożywotni zakaz prowadzenia oraz dożywotni wpis do jawnego rejestru kierowców z zakazem prowadzenia pojazdów.
Za drugie złamanie zakazu 30 tys. zł grzywny
Za trzecie i kolejne złamanie zakazu 3 miesiące więzienia.
Najlepiej aby kara grzywny była wielokrotnością minimalnego wynagrodzenia aby jej realna wartość nie malała. Orzekanie o każdej z tych kar powinno się odbywać w trybie przyśpieszonym. Za potwierdzone/udowodnione doniesienie o tym, że kierowca z dożywotnim zakazem prowadzi pojazd nagroda w wysokości minimalnego wynagrodzenia.
Czyli kierowca jeżdżący obecnie z ośmioma zakazami prowadzenia pojazdów, będzie mógł jeździć z jednym – dożywotnim? To wygodne nawet, mniej papierków – trzeba szanować władze jak chce zmniejszyć biurokrację dla szarego człowieka.
>minister sprawiedliwości “chce zmian w przepisach, które sprawią, że złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów pociągnie za sobą orzeczenie zakazu dożywotniego
Problem w tym, że Trybunał Konstytucyjny orzekł, że dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów jest [niezgodny z konstytucją](https://kdkadwokat.pl/blog/dozywotni-zakaz-prowadzenia-pojazdow/). Niezły bałagan: TK wydaje orzeczenia, ustawodawca prawa nie zmienia, minister chyba nawet nie wie jaka jest sytuacja.
Żadne rozwiązanie poza zamknięciem w więzieniu nie powstrzyma osoby, która do sklepu ma kilkanaście kilometrów, a do pracy kilkadziesiąt, od jeżdżenia samochodem jeżeli nie ma sensownej alternatywy.