The farmer poured out 150 tons of potatoes. “Take it for free, no one wants it anyway”

    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/rzeszow/rolnik-wysypal-150-ton-ziemniakow-bierzcie-za-darmo-i-tak-nikt-nie-chce/3kdss19

    Posted by Gamebyter

    Share.

    13 Comments

    1. Rolnik wysypuje 150 ton ziemniaków, bo „się nie opłaca”, a potem płacze, że system go niszczy.

      Tymczasem:

      Nie płaci podatku dochodowego (PIT go nie dotyczy),

      Nie dokłada się do ZUS-u ani NFZ-u – KRUS to osobna, mocno dotowana bajka,

      Dostaje dopłaty do hektara, paliwa, klęski urodzaju i nieurodzaju,

      Ziemię dziedziczy w zamkniętym systemie zawodowym, gdzie rolnik może być tylko rolnikiem,

      Głosuje na PiS i Konfę, a potem krzyczy, że „miasto go nie rozumie”.

      A kto za to płaci? Ty, ja, każdy pracujący w mieście, odprowadzający pełne składki i podatki. I jeszcze mamy słuchać, że rolnik to ostatni bastion cywilizacji. Nie, to ostatni bastion przywilejów bez odpowiedzialności.

    2. Polski rolnik jak mu uschnie to płacze, jak obrodzi to załamuje ręce.

      A taki Francuz to kontrakty terminowe, ubezpieczenie, a jak w skupie dają za mało to zawozi do biogazowni.

      (Generalizuję bo na pewno wielu rolników ma głowę na karku. Po prostu tego typu historie są wiecznie powielane przez media)

    3. W skupach rekordowo niskie ceny a w sklepach ani drgnęły, ciekawe. Tak jakby pozwolenie zagranicznemu kapitałowi na przejęcie rynku handlu w Polsce mogło mieć jakieś negatywne konwekcje.

    4. Nie rozumiem. Rolnik nie umie prowadzić własnego biznesu i się skarży na cały świat, mimo tego jak mu państwo ssie nie powiem co wszystkimi dopłatami i pomocami?

    5. Mamy nadprodukcję ziemniaka w całej Europie.

       producenci zwiększyli powierzchnię ziemniaka i plony bardzo wysokie.

      I nie ma co z nimi zrobić. nikt nie kupi bo nie ma wręcz przepustowości w fabrykach.

    6. Nie rozumiem tego. Co go powstrzymuje przed zatrudnieniem niektórych osób i sprzedażą ich na lokalnych rynkach za połowę ceny. Zniknęliby w mgnieniu oka.

    7. Czy ludzie wreszcie zrozumieją, że mini-gospodarstwa, gdzie być albo nie być rolnika zależy od 1-2 warzyw nie mają miejsca w rynkowej gospodarce ?

      Średnia wielkość gospodarstwa rolnego w Polsce to ok 12ha – to nie jest żaden “biznes”, tylko cosplay czasów które minęły, dotowany przez polskiego podatnika

      Polacy się tak wzbraniają przed dużymi przedsiębiorstwami rolnymi po 1-10k ha, a tylko odpowiednio duże gospodarstwo ma szansę odpowiednio się zdywersyfikować i osiągnąć efekt skali, tak aby produkować co roku, bez płaczu i wyciągania łapy po pieniądze co drugi rok :/

    8. Puma_The_Great on

      Czy pozwalanie by rynek sterował jedzeniem, czyli produktem którego nigdy nie jest za dużo, bo wszyscy jemy, i który ma ograniczony termin ważności, nie jest ślepym zaułkiem rozwoju cywilizacyjnego? Ile jeszcze tysięcy ton jedzenia zostanie zutylizowanego w tym roku, tylko dlatego że cena w skupach jest zbyt niska?