Share.

34 Comments

  1. CorruptedFrames on

    Wole z lektorem niż chujowym Polskim dubbingiem bez żadnych emocji w głosie aktorów

  2. Zawsze wolałem lektora, ale dopiero po latach zrozumiałem dlaczego lepiej było zatrudnić jednego profesjonalistę niż 20 amatorów w dubbingu.

  3. SmokuZnadPotoku on

    Jak oglądam coś na TV w dużym pokoju, to wolę lektora nieskończenie razy bardziej bo dubbing jest strasznie cichy i niezbalansowany w stosunku do efektów dźwiękowych lub muzyki

  4. Fantastic_Shower_357 on

    Ja jak byłam dzieckiem to mało mnie obchodziło czy jest z lektorem czy z dubbingiem czy jak, dopiero później zaczyna się zwracać na to uwagę 

  5. Dubbing w filmach aktorskich jest beznadziejnym pomysłem. Lektor przynajmniej pozwala słyszeć oryginalne głosy, akcenty its. Ja często słyszę oryginalne kwestie po angielsku, zresztą tak nauczyłem się angielskiego. Będąc w Niemczech widziałem kawałek filmu z Seanen Connery w którym podkładał mu głos jakiś Niemiec, jak to była tragedia. 

    Lektor jest dużo lepszym rozwiązaniem niż dubbing w filmach aktorskich. 

  6. Zależy od lektora, np taki Rick and Morty dla mnie po polsku jest kozak, ale np anime żadnego nie obejrzę z dubem ani lektorem innym niż Ori. W większości gier zawsze grałem z angielską ścieżką dźwiękową i polskimi napisami jak się dało. Jak nie to full Ang. Tak jak moi znajomi wszyscy, ale jak z nimi gadałem jakiś czas temu to jeden z nich grał w wiedźmina po angielsku czego kompletnie nie potrafiłem zrozumieć, to tak jakby Japończycy woleli oglądać anime po angielsku mimo że jest gorsze i do tego w obcym języku. Each to their own I guess.

  7. Tymczasem każdy ostatnio film od Warnera i Marvela jest z dubbingiem. Jedna bitwa po drugiej przez to jest cringe’owa jak ch*j.

  8. Pamiętam, jak byłem zawiedziony, gdy “Asterix w Ameryce” miał lektora zamiast normalnego dubbingu. Przez to jest to moja najmniej lubiana animowana część

  9. KingMaximus32 on

    Widzę, że połowa osób tutaj psioczy na dubbing, bo widzieli tylko słabe/mierne

    Chodzi o to, że dubbing może być zarówno zły, jak i dobry – tu chodzi o dobór głosów, ton dialogów, tłumaczenie

    Są dubbingi które są “corny”, sztuczne, a są takie co są lepsze od oryginału

  10. Snooworlddevourer69 on

    Szczerze nie rozumiem sentymentu wielu Polaków do lektora. Może z prl-owskiej nostalgii

    Jak dla mnie to albo dubbing albo napisy. Lektor pasuje jedynie do starych filmów i seriali, coś jak Predator czy Kevin sam w domu. Oglądanie współczesnych kreskówek lub seriali animowanych z lektorem (o ile wogóle jest) to jest czysta Choroszcz

  11. Oj to chyba niesłyszałeś lektorów z anime. Aczkolwiek Slayers i Czarodziejka z Księżyca mieli akurat spoko to reszta to poziom typowej parodii na yt z okresu 2000-2010.

  12. Un-Lucky-Luke1983 on

    Wolę lektora, dubbing bywa pretensjonalny, wręcz wysuwa się na pierwszy plan, recepcja bajki na tym traci.

  13. Filberto_ossani2 on

    Dobry dubbing jest lepszy niż lektor

    Ale zły dubbing jest O WIELE gorszy niż lektor

  14. Preferuję oryginalne wersje dźwiękowe w 99% przypadków. Ostatnio chciałem obejrzeć koreański serial, ale napisy po angielsku był totalnie beznadziejne (“you’re” zamiast “your” itd., poza tym skopany timing, bo zdanie na 2 linijki pokazywało się przez ułamek sekundy). Zacząłem szukać czy serial jest gdzieś na VOD i okazało się, że jest za darmo na TVP VOD i z polskim lektorem… z dwojga złego już wolę to w tym przypadku.

  15. Szczerze to nigdy nie widziałem filmu animowanego z lektorem.

    Za to zawsze wolałem lektora niż dubbing w filmach aktorskich dla dzieci.

  16. ClimateOutrageous399 on

    Sonic 2. Oglądałem jakieś 2 tygodnie temu w tv ale po 15 minutach wyłączyłem przez lektora

  17. Ja żyłem w jakiejś alternatywnej rzeczywistości że nigdy w życiu bajki z lektorem w TV nie widziałem?

  18. Appropriate_Pace_942 on

    Bajki z polskim dubbingiem to jest naprawdę arcydzieło moim zdaniem pamiętam ja mój tata zabrał mnie do kina jak wypuścili pierwszą część aut w Polsce i ja pamiętam że nawet on oglądał z mega zainteresowaniem bo aktorzy którzy dubbingowali głos byli mu dobrze znani i w rolach z bajki byli wręcz idealnie dopasowani

  19. Bajki, filmy animowane – > tylko dubbing. Lektor to zbrodnia. Mamy dobrych aktorów głosowych/podkładaczy głosów do tej kategorii.

    Filmy aktorskie – > tylko lektor, jeśli napisy nie wchodzą w grę.

    Na DOBREGO lektora nie zwraca się prawie wcale uwagi. Wiadomo, audio musi być dobrze wyważone do tego. Bo jak oryginalna ścieżka dźwiękowa jest na np 10% to totalnie bez sensu.
    Nie wiem jak to jest, że polski dubbing w filmach aktorskich jest jak obdzieranie że skóry, “cringe”, a w bajkach wymiata, a w najgorszych przypadkach jest ok.

  20. Pls teraz jak słyszę cokolwiek z lektorem mam tak ciepło w serduszku. Nostalgia goes brr

  21. East_Operation3908 on

    Jako dzieciak, chodziłem na bazar wymieniać kasety VHS. Raz trafiła się ‘trefna’ – komedia “Naga broń” bez lektora i napisów. Odkryłem wtedy, że aktorzy mają swoje głosy, a nie mówią takim samym. Oglądałem to w kółko dziesiątki razy, prawdopodobnie dlatego potem nauczyłem się angielskiego bez większych problemów. Do dzisiaj czasami wracam do filmów z Leslie Nielsenem – moim zdaniem mocno niedocenianym.
    No, ale polskiego pierwszego przekładu Pulp Fiction nic nie przebije. Teksty czytane przez lektora weszły do języka polskiego i są przynajmniej tak dobre jak oryginał.